313 obserwujących
4819 notek
5850k odsłon
426 odsłon

Bierzmy się do roboty!

Wykop Skomentuj96

                Ta historia wydarzyła się w latach 90. W redakcji jednej z krakowskich gazet trwał remont. Przeprowadzająca go ekipa przychodziła do pracy wcześnie rano, kiedy pomieszczenia redakcyjne świeciły jeszcze pustkami. Dziennikarze schodzili się  dopiero około godziny 9.00 i zaczynali dzień od lektury prasy, pogaduszek oraz powolnego picia kawy.  

               Robotnikom remontowym bardzo się to nie podobało i półgłosem wymieniali między sobą mocno krytyczne uwagi o darmozjadach, którzy lenią się zamiast solidnie pracować przez 8 godzin tak jak oni.  

               Któregoś dnia nadeszła pora na malowanie pokoju, w którym stała przy ścianie duża stalowa szafa. Wspólnym wysiłkiem całej ekipy została przesunięta o kilkadziesiąt centymetrów i wtedy na podłogę posypał się grad nakrętek z butelek po wódce (tzw. łabądków), które tkwiły między meblem a ścianą.  

               I wtedy majster popatrzył na swoich podwładnych, pokiwał z uznaniem głową, po czym stwierdził:  

             - A jednak ludzie tutaj, kurwa, solidnie pracują.  

               Po takim - godnym chyba gruzińskiego tamady -  toaście na cześć moich kolegów z branży dziennikarskiej proponuję wypić pierwszy kielonek. A nakrętki proszę gromadzić za szafami, bo i u was będzie kiedyś remont, warto więc żebyście zasłużyli w oczach jego wykonawców na miano ludzi dobrej roboty.

Wykop Skomentuj96
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo