Na nic zdały się liczne w ostatnich latach protesty środowisk patriotycznych, głównie Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie: Telewizja Polska rozpoczyna właśnie kolejną emisję jednego z najbardziej zafałszowanych historycznie peerelowskich seriali: „Czterech pancernych i psa”.
Przeciw powtórkom tej sprytnie zrobionej propagandowej agitki wypowiadało się po 1989 roku wiele organizacji, skupiających weteranów walk o wolną Polskę. Niestety, tylko jeden prezes TVP (był nim Bronisław Wildstein) uznał ich opinie za uzasadnione i obiecał, że przygody załogi czołgu „Rudy 102” oraz psa Szarika znikną za jego kadencji z telewizyjnej ramówki. Ani jego poprzednicy, ani następcy nie chcieli natomiast zrozumieć, ile szkód wychowawczych wyrządzają, wyświetlając ten serial.
Postulaty kombatantów popierali historycy, socjologowie, wychowawcy. Zdołali jednak doprowadzić tylko do tego, że kolejne emisje poprzedzane były (ale nie zawsze i wyłącznie w TVP) krótkimi wstępami specjalistów od najnowszych dziejów Polski, którzy tłumaczyli, jakie kłamstwa i przeinaczenia zobaczą widzowie.
Obiektywnie doceniając nieprzemijającą atrakcyjność tej podlanej propagandowym sosem polsko-sowieckiego „braterstwa broni”, ale znakomicie – jak na owe czasy – zrealizowanej produkcji, nie kryję oburzenia z powodu jej następnej emisji. W dodatku wyznaczono jej znakomity czas antenowy: niedzielne przedpołudnia w okresie zimowych ferii szkolnych, co spowoduje szerzenie historycznego zakłamania w następnych pokoleniach naszych nastolatków.
Wygląda na to, że magia słupków oglądalności jest dla Zarządu TVP ważniejsza od misji telewizji publicznej, do której powinna przecież należeć także troska o wychowywanie młodzieży w duchu prawdy historycznej.



Komentarze
Pokaż komentarze (41)