296 obserwujących
3996 notek
4999k odsłon
2162 odsłony

Ks. Boniecki sieje zgorszenie

Wykop Skomentuj73

 

- Natychmiast jego przełożony powinien go obłożyć ekskomuniką, władza kościelna powinna zareagować natychmiast na to publiczne zgorszenie. O tym powinno trąbić się we wszystkich mediach. Skoro zdarzyło się to w Krakowie, to powinien to zrobić lokalny biskup. Nie jestem specjalistą od prawa kanonicznego, ale tak mi się wydaje na chłopski rozum. Niegodziwe zachowanie księdza, który posługuje się w tym przypadku rangą kościelną - to jest ksiądz Kościoła Katolickiego - a dopiero potem pan Boniecki. Tego nie wolno było zrobić, to skandaliczne zachowanie. To osobiście dotyka również mnie - powiedział Wojciech Cejrowski w rozmowie z portalem conowego.pl, komentując spotkanie ks. Adama Bonieckiego z liderem zespołu muzycznego Behemoth Adamem Darskim-„Nergalem”.
Jest to reakcja na poniższy wpis muzyka na Facebooku sprzed kilku dni:
„W drodze na Targi Książki do Krakowa spotkałem...ks. Bonieckiego! Jak się okazało, cel naszej podróży jest ten sam. Sprezentowałem mu <Spowiedź heretyka> i uścisnąłem rękę... zaskoczył mnie prosząc o dedykację:). Ks. Adam Boniecki stanął w mojej obronie w niejednej debacie publicznej, narażając sie tym samym hierarchom kościelnym. Szacunek i sympatia ponad podziałami? Jestem na TAK.”
Czy tylko tych parę zdań aż tak oburzyło Cejrowskiego? Myślę, że sprawa jest znacznie głębsza i dla jej lepszego zrozumienia trzeba się trochę cofnąć w czasie.
Zapewne nie wszyscy już pamiętają, że w ubiegłym roku Darski wystąpił w programie rozrywkowym Telewizji Polskiej „The Voice of Poland”, chociaż wcześniej w spektakularny sposób podarł na kawałki Biblię podczas jednego ze swych koncertów i rzucił nimi w publiczność, wołając: „żryjcie to gówno”, czym wzbudził falę krytyki nie tylko ze strony kapłanów, ale także wiernych.
Ks. Boniecki nie potępił go wówczas, a w rozmowie z radiem TOK FM zbagatelizował satanistyczne występy lidera Beehemotha i stwierdził m.in, iż „facet przebrany w straszliwą maskę, w dymach, w straszliwej muzyce, w metalu, jest postacią z jasełek, a nie szatanem, o którym mówi Ewangelia” i że jego zdaniem działalność artystyczna „Nergala” to nic groźnego w porównaniu z niektórymi zespołami hiphopowymi czy tym, co dzieje się na stadionach, gdzie mamy do czynienia z takim stężeniem nienawiści, że Darski jest przy nich „przedszkolaczkiem”.
Ta opinia byłego redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego” w połączeniu z nieco późniejszą wypowiedzią o tym, że jest mu - jako księdzu - obojętne, czy w sali obrad plenarnych polskiego Sejmu wisi krzyż skłoniły jego zakonnych przełożonych do wydania mu niemal równo rok temu zakazu wypowiadania się w mediach (poza „TP”), który nadal obowiązuje krakowskiego kapłana.
Teraz ks. Boniecki ostentacyjnie prosi „Nergala” o dedykację, a w trakcie trwania Targów Książki z przyjemności daje się z nim fotografować.
Nie sądzę, aby takie zachowanie kwalifikowało się do ekskomuniki, ale niewątpliwie stanowi ono przejaw publicznego zgorszenia, na który niezwłocznie powinien zareagować generał Zgromadzenia Księży Marianów w Polsce, a może również miejscowy biskup ordynariusz, czyli metropolia krakowski ks. kardynał Stanisław Dziwisz.
Są sytuacje, w których nie przystoi się znaleźć pewnym osobom z racji ich zawodu, społecznej roli, czy pretendowania do miana autorytetu moralnego. Co innego naukowa dyskusja nawet z największymi wrogami religii w akademickim kręgu (tam nie zaproszono by zaś Darskiego, ale raczej profesorów Magdalenę Środę, Jana Hartmana, czy Jana Woleńskiego), co innego zaś spektakularne, publiczne szczycenie się czymś, co trudno nazwać właściwie pojętą tolerancją, nawet biorąc pod uwagę wyjątkową łagodność chrześcijaństwa.
 
Wykop Skomentuj73
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale