Sklepów ci tam było kilka ale Kriwosercow dawał ceny najlepsze.
Towar nie był moze prima sort ale wszak to cena dzis sie liczy.
Nie minął rok i inne sklepy splajtowały.
Z uwagi na to że Kriwosercow stał się głównym przedsiębiorcą spotkały go z tego powodu różne profity. Wszak to jego pieniadze płynęły do kasy miasta, wszak to on zatrudniał Lechitów.
I wszystko było piękne i szczęśliwe ale przyszły gorsze czasy. Kriwosercow tłumaczył że sie przeinwestował więc podwyższył ceny. Oczywiście inne firmy zwietrzyły możliwość zrobienia interesu kosztem Kriwosercowa. I tu okazało się że będą miały problem .Bo :
- po pierwsze wszystkie hurtownie okoliczne były już Kriwosercowa
- po drugie wójt organizował kampanie za jego pieniądze przez co był mu wdzięczny :)
- po trzecie i najważniejsze okazało się że wszystkie drogi prowadzące do Lechonia zostały wydzierżawione jednej z firm Kriwosercowa.
Firma ta wyremontowała drogi i utrzymywała je w świetnym porządku , niestety za przejazd nimi trzeba było płacić. I płacili wszyscy poza firmami Kriwosercowa.
Tak to w Lechoniu po kilku latach WSZYSTKO juz było Kriwosercowa.
Ceny były tak wysokie że sąsiedzi z Dojczakowa i Czesin śmieli z Lechitów do rozpuku. A nawet jeden Czesiniak przypomniał sobie jedno Lechickie wesele i napisał : Miałeś Lesiu złoty róg....
Bajka ta dedykowana jest wszystkim pożytecznym ( i nie tylko) idiotą , którzy dziś tłumaczą nam że ważniejszy jest jednorazowy zysk od interesu narodowego.
Sprzedajmy także EURO2012 i Cmentarze zawsze starczy nam na wóde od Palikota.
___________
Mam żal do młodych ludzi głosujących na PO. Oni sp...ą na wyspy a my będziemy tkwić w tym guanie.
___________
Zamieniliśmy IV RP na III SB


Komentarze
Pokaż komentarze