A już poważniej.
Kolega Igła jest ciekawym przypadkiem socjologiczno-socjotechnicznej ( a może to pierwotna niedoczynność tarczycy) roboty gazety wyborczej.
Wg. tychze przypadków:
a/ dyskusja jest wtedy gdy wszyscy mamy jedno zdanie i spieramy sie kto je pierwszy wypowie
b/ tolerancja to cos co powien odczuwac kazdy kto patrzy na marsze pederastow, komunistow i zwolennikow Adama Michnika. W druga strone to juz nie działa.
c/ jesli nie mam racji zawsze moge zacytowac Dzieła Zebrane Adama M.(Szechtera)
d/ każdy ma prawo do swoich przekonań . Uwaga ten pkt z zastrzezeniem katalogu wykluczeń im. Adama M. str. od 120 do 250 + errata w Gazecie Wyborczej
tec.etc.
Tak to kolega Igła pragnie sięgnąć swojemu ideałowi przynajmniej do pasa żeby móc się podlizać :)
Niestety drogi kolego.
Myślę że będziesz miał teraz problem z dopchaniem się do wiadomego miejsca.
Miejsce to zajęte jest przez różnych gryzipiórków (pospolicie zwanych Klauny i
Bałazny) a powierzchnia do podlizania mała oj mała :)
A tu macie obrazek - dla wiernych fanów Adasia czyzby po wyborach? :



Komentarze
Pokaż komentarze (4)