w sposób genijalny. W NKWD na stanowiskach od wysokich
(acz nie najwyzszych) do niskich (a nawet bardzo niskich) ulokowano agentów
rzeczonej KONTROLI czyli osobników którzy oprocz pracy dla NKWD mieli to NKWD
kontrolowac od srodka likwidując na rozkaz Stalina, tych czekistów którzy wyrośli za bardzo. Książka kończy się jednak czyms zaskakującym okazuje się że nad KONTROLĄ
jest jeszcze jedna Kontrola która kontroluje poprzednią Kontrole a nikt nie wie czy nie ma jeszcze jednej Kontroli nad tą Kontrolą...
Przypomniała mi się ta książka w zwiazku z tezami naszego Rzecznika Praw Obywatelskich że pracodawcy nie moga kontrolować emaili pracowników. Zawsze mnie ciekawiło ile wysyłanych przez mnie z pracy emaili jest przeglądana przez podgladacza wyżej.
Wiem że nie ujawniam tajemnic firmy więc się nie boję. Nie wysyłam takze spamu więc odpada też i ten pkt. regulaminu. Jednak często wewnętrznie piszę maile które przejęte i przekazane na zewnątrz przez inną osobę mogą narobić sporo szkody firmie.
I tu dochodzę do tego czym zacząłem, czy nad tą naszą kontrolą jest jeszcze jakaś inna kontrola? Czy Kowalski który czyta moje maile może je z firmy wyprowadzić, czy ktoś go kontroluje ?
Przyjmując, że nie kontroluje (za pewnik to przyjmując) świadczy to o tym że pracodawca zawierza ograniczonej liczbie ludzi (z wielką władzą informacyjną) że zawsze będą tacy jak pracodawca sobie ich wyobraża.
I tu tkwi kolejny ból przecież oni też są ludźmi-pracownikami. Z reguły dużo młodszym co może świadczyć przeciwko nim...
Oczywiście należy tu także poruszyć kwestie nagrywania rozmów i czytania
maili w świetle prawa. Wszak podsłuchiwać można tylko za zgodą sądu
i mogą to czynić tylko wyznaczone prawnie organy czemu więc Państwo lekką ręką ceduje na pracodawce możliwośc podsłuchiwania i nagrywania swojego pracownika ?
Żeby było śmieszniej & 11 Kodeksu Pracy zobowiązuje pracodawce
do szanowania dóbr osobistych pracownika. Za bezprawne nagrywanie
(uzyskanie informacji ) Kodeks Karny przewiduje 2 lata.
Ochrona tajemnicy komunikowania zagwarantowana jest nawet w konstytucji !!!
Oczywiscie że pracodawcy starają się w sposob umowny zagrozic tym prawom.
Dlaczego jednak mamy sie na to godzic ?
Dlaczego jednak mamy sie na to godzic ?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)