Qeid Qeid
431
BLOG

Bum tralala płynie fala po głębinie statek płynie...

Qeid Qeid Polityka Obserwuj notkę 7
W genialnym komiksie Janusza Christy "Kajko i Kokosz"
Tą piosenkę ku początkowej radości przyszłych kuracjuszy śpiewali Zbojcerze (za drobną opłatą) na statku wiozącym
tychże kuracjuszy ku szczęściu i cudom kurowania .
Piosenka była miła przez pierwsze pół godziny rejsu później zaczęła denerwować a później doprowadziła kuracjuszy do
pasji (tymbardziej, że śpiewana była tylko cześć, którą umieściłem w tytule).
Dopiero po usilnych prośbach kuracjuszy Zbojcerze zdecydowali się ( za drobną opłatą) przestać śpiewać.

I tak jak w komiksie nasz "rząd marzeń" z "najlepszymi ministrami" ( pozdrawiam pięciu wiceministrów, którzy juz zrezygnowali) śpiewał nam ustami Pani Kopacz podobna pieśń radości i cudu. Niestety cuda z reguły poparte są ciężko praca a ta u Pani minister nie była przez ostatnie 51 dni zbytnio widoczna.

Ale co się odwlecze to nie uciecze i okazało się ze każdy cud ma swój początek i .. koniec. A ten nastąpił szybciej niż się wydawało. Dyletanctwo? Może?
Ale jak się przypomni wynurzenia "zgwałconej medialnie" Pani Beaty S. to troszkę zaczyna nam się robić dziwnie.

Każdy chyba wie jak się robiło do niedawna "byznes" na państwowym mieniu.

Oto kilka przepisów:

1. Sprzedano firmę tuz przed wyplata zysku ustalając płatność w ratach, co rok przez 3 lata. Pierwsza rata została zapłacona z zysku firmy, kolejne z kolejnych zysków rocznych. Tak to firma "kupiła się sama"...

2.Zajeto rachunki firmy, wprowadzono syndyka a syndyk za drobne kwoty
Sprzedał majątek (ziemie,maszyny, budynki) osobą, które szybko odsprzedały je
kolejnym itd. itp

3. Doprowadzono firmę do skraju przepaści finansowej (genialni menażerowie - od menażerii) a później kupiono ją za długi.

Jeśli wiec lekarze nie dostaną podwyżki, zaczną się zwalniać, kiedy będą się zwalniać dyrektorzy szpitali będą musieli się zadłużać, aby płacić im więcej, zadłużenie zachwieje kondycją szpitali - przypadkiem tych w centrach miast najbardziej.....

A i właśnie media podały, że MZdrowia z MFinasow pracuje nad ustawa, która ma zmienić system oddłużania (?!) szpitali.
Na jaki ?
Hm. Nikt nic nie mówi - "wszystko tajemnica - a tam cicho być"...

Spróbujmy wiec pofantazjować.
Tworzymy ustawę, która pozwala zamienić szpital w spółkę prawa handlowego. Oczywiście bez oddłużania. Spowoduje to niestety możliwość upadków niektórych szpitali nadmiernie zadłużonych... Normalna rzecz w gospodarce rynkowej.
Ale kto stanie się właścicielem Sp. Prawa handlowego "Szpital S.A.”?
No na przykład lekarze w nim pracujący, bo pielegniarki to już chyba nie, nie ?
No tak, ale szpital dalej jest zadłużony.
No cóż właściciele SZPITALA S.A. (czyli lekarze)  mogą podjąć trzy decyzje :
1. Sprzedać szpital - najłatwiej zrobić to z terenem w centrum miasta. Mysle ze nawet zadłużony na 50 mln. Szpital można sprzedać za "podwójność" tej ceny...
2. Dogadać się z wierzycielami czyli sprzedać się po kawałku
3. Ogłosić upadłość i ktoś wtedy kupi szpital za drobna kwotę a kto pomyślcie sami...

A co to da?
1. Pacjentom - bide z nędzą i podrozne do szpitala nawet po 50 km.
2. Lekarze - część zarobi, część straci - zarobia ci hm madrzejsi...
3 Niewidzialna ręka - zarobi



"Lody, lody na śmietanie kto poliże temu ......." - jak wołali kiedyś panowie w białych lodziarskich czapeczkach na bałtyckich plażach

Qeid
O mnie Qeid

Absztyfikanci grubej Berty i katowickie węglokopy, i borysławskie naftowierty, i lodzermensche, bycze chłopy, warszawskie bubki, żygolaki z bandą wytwornych pind na kupę, rębajły, franty, zabijaki, całujcie mnie wszyscy w dupę. Socjały nudne i ponure, pedeki, neokatoliki, podskakiwacze pod kulturę, czciciele radia i fizyki, uczone małpy, ścisłowiedzy, co oglądacie świat przez lupę i wszystko wiecie: co, jak, kiedy, całujcie mnie wszyscy w dupę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka