Już za życia człowiek legenda. Prosty chłopak o którego uwolnienie z najcięższego więzienia II Rzeczpospolitej - Świętego Krzyża apeluje sam Mistrz Wańkowicz po przeczytaniu jego powieści.
Ogromna ilość pokory, woli i bohaterstwa mieszkająca w tym człowieku zadziwiła przed wojną cały świat. I jego dar... opowiadania o swoim życiu w sposób prosty bez emfazy. Wszystkie jego ksiązki oparte były na jego przeżyciach. Czasami w sposób zawoalowany, czasami prosto w oczy opisywał losy ludzi w II RP i w czasie II wojny światowej
Ale po kolei …
SERGIUSZ PIASECKI

Urodził się 1 kwietnia 1901 (sam podawał rok 1899) w Lachowiczach koło Baranowicz - kresy wschodnie.
Ojcem był zubożały szlachcic Michał Piasecki , matką białoruska wieśniaczka Kławdia Kułakowicz. Wcześnie został zrusyfikowany i jak sam mówił "jazyka Polskiewo nie znał". Szybko objawiła się jego silna, niepokorna natura i chęć poszukiwania wrażeń. Wdał się w bójkę ,poszedł do więzienia. Uciekł z więzienia a w1917 r. trafił w Moskwie w wir tzw. "rewolucji październikowej".
Po przeżyciach moskiewskich znienawidził bolszewie pod wszelką postacią.
Jako Białorusin a za takiego się uważał wstąpił do wojska białoruskiego walczącego o "wolną Bielarus". A później nagła zmiana wstępuje do Wojska Polskiego do Polskiej Dywizji Litewsko-Białoruskiej . Walczy w 1920 r. na przedpolach Warszawy.
Zdemobilizowany , bez środków do życia (sięgnijcie po kapitalne studium upadku człowieka w „Żywocie Człowieka Rozbrojonego”) zaczyna życie przestępcy, przemytnika, szulera . Co opisze później w jednej z najlepszych moim zdaniem książek sensacyjnych "Kochanku Wielkiej Niedźwiedzicy" .
Szybko interesuje się nim wywiad Polski tzw. "dwójka (II Oddział Sztabu Generalnego) Sergiusz Piasecki zostaje agentem polskiego wywiadu.Jest przemytnikiem-wywiadowcą. Granicę przekracza codziennie. W trakcie pracy wywiadowczej pozyskuje sporą grupę agentów wśród oficerów (dawnych „białych”) armii czerwonej. Przez 1/2 roku pracuje jako agent w sowietach pod tzw. przykrywką czyli nową tożsamością .Pół roku w najbardziej policyjnym państwie świata !!!
W trakcie pracy kilkukrotnie złapany za każdym razem wyrywa się z łap GPU.Tracąc powoli kolejnych kolegów zostaje kokainistą. Kokaina zaczyna zastępować mu realne życie.Jego upadek przypieczętowuje sprawa braci Alińczuków ( później okazuje się że agentów sowieckich).
Piasecki dowiedziawszy się że donosiciele Alińczuki wymordowali za pomocą donosów jego przyjaciół zasadza się na nich i zabija ich.
Sąd i kara śmierci, staraniem wywiadu za dobrą pracę zamieniona na karę dożywotniego więzienia.
Swoją pracę w wywiadzie opisze później w książce : "Bogom nocy równi" .
W więzieniu pod wpływem zamknięcia i jak sam twierdził "żeby nie zwariować" pisze i pisze.Uczy się języka Polskiego.Ma fantastyczną pamięć.
Wywiad pilnuje go cały czas (wszak zna niejedną tajemnicę).
Nie pozwala mu nic publikować aż do napisania "Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy".
Książkę otrzymuje do przeczytania Melchior Wańkowicz i osobiście jedzie na Święty Krzyż poznać autora. Widzi człowiek nie starego (35 lat) ale już mocno zniszczonego. Piasecki ma już początki gruźlicy.
Staraniem Wańkowicza w 1937 r. Prezydent Mościcki ułaskawia Sergiusza Piaseckiego.
W czasie II wojny pozostaje w Wilnie. Zostaje dowódcą oddziału egzekucyjnego.( polecam z tego okresu jego : "Człowiek przemieniony w wilka" i "Dla honoru Organizacji” czyli cykl Wieża Babel).
Najsłynniejszą jego akcją jest napad na siedzibę GESTAPO w Wilnie i wykradzenie dokumentów.
Ratuje też od niechybnej śmierci Józefa Mackiewicza ( opiszę to w historii o Mackiewiczu).
Wykonuje wyroki sądu podziemnego.
W 1942 przechodzi na katolicyzm żeni się , rodzi mu się syn.
Po tzw. wyzwoleniu w 1946 roku udaje mu się przedostać do Anglii. Ciężko pracuje. Rodzina pozostała w kraju. Syn dopiero po 1989 mógł mówić kto był jego ojcem.
Pisze dalej m.in. "Zapiski Oficera Armii Czerwonej" - świetne studium zbydlęcenia czerwonej zarazy.
Zmarł w Londynie 12 września 1964 r. w biedzie....
Czytając jego książki naprawdę dziwię się że dziś kręcimy jakieś PSY czy inne Goye . Filmy o niczym i z nijaką treścią a nie próbujemy nakręcić np. "Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy".
Tylko czy w tym kraju z tymi "reżysramy" upupionym współpracą z komunistami chciałby Piasecki dziś rozmawiać. Chciałby im oddać swoje "dzieci" .Wątpię.
On był "blatny" a oni zawsze grają "znaczonym sterkami".




Komentarze
Pokaż komentarze (6)