Ludzie wyejżdzają i wracają a czasami tylko przyjeżdzają. Tak i po 8 m-cach odwiedził mnie przyjaciel. Jest tam gdzie kryzys już jest. Sam musi go powoli rozkładać na częsci pierwsze (taka praca).
Przyjechał , popatrzył i przestraszył mnie mocno.
ONI mówi już mają za sobą najgorsze. Jeszcze nie jest z górki ale już widać koniec tunelu. Tutaj-mówi- uderzy mocniej niż tam. Tam rząd od razu wziął się do roboty. Były plany i realizuje się je z typową ichnią precyzją.
Przyjechał porozmawiał ze znajomymi co pozostali i NIKT nic nie wie.
Przyznam że po tym jego dictum boję się bardziej. Facet ma głowę świeżą , bez kompleksów i bez zadęcia politycznego (nawet nie wiem czy sam na PO nie głosował).
Czy tak będzie ? Czy tu uderzy mocniej ?
Nie wiem. Czy tu jest tu czy tu jest tam?
Ale jeśłi tak będzie :
"Zaproszenie do piekła
Przyjechał do mnie mój przyjaciel - Stamtąd,
Mówił, że życie w Piekle ma swój smak.
W coś grać trzeba - wołał - proszę bardzo - gram w to!
U nas wszystko wolno! Byle wiedzieć jak!
Tam twoje miejsce - powtarzał z naciskiem,
Tobie na pewno nie będzie tam źle.
Tam nawet przegrać można z dobrym zyskiem.
U nas wszystko wolno! Byle wiedzieć gdzie!
Tu w ogóle nie wiesz, co się u nas dzieje,
Przecież niejedną przetrwaliśmy z zim.
I cóż, że Oni - z nich każdy się śmieje -
U nas wszystko wolno! Byle wiedzieć z kim!
No i tam są ludzie! Cóż poczniesz bez ludzi?
Bieda? - To oni cię wyciągną z biedy.
I brud jest czym zmyć, jeśli się ubrudzisz -
U nas wszystko wolno! Byle wiedzieć, kiedy.
Gdy mówił, wzrok miał, jak gracz przy ruletce,
Co wolno mu stawiać, na co chce - za dwóch.
Jednego tylko nie powie - Ja nie chcę!
Gdy krupier, kręcąc kołem, puszcza kule w ruch!"
Jacek Kaczmarski


Komentarze
Pokaż komentarze