Nie wiem tylko czy zdają sobie sprawę jakiego diabłamogą obudzić w społeczeństwie . Przecież antagonizm pomiedzy poszczególnymi klubami jest znany i wiadomo że w przypadku przeniesienia go na płaszczyznę społeczną , mielibyśmy piekło przy której potyczki PIS-PO blekną.
Dobrym przykładem ku przestrodze jest to co się stało w Łodzi.Za Expresem Ilustrowanym;
,,Rozwścieczeni kibole ŁKS-u biegali w sobotę późnym wieczorem po ul. Jaracza szukając fanów Widzewa.
Dobijali się do mieszkań, a do jednego wbiegli, kopniakiem rozbijając drzwi.
– Wewnętrzne, drewniane drzwi zamknęłam na klucz, ale zewnętrznych metalowych nie zdążyłam – mówi pani Ewa. – Otworzyli je. Zaczęli kopać i bić pięściami w te drugie. Krzyknęłam, czego chcą, że w domu jest 7-letnie dziecko. Darli się, żebym nie ukrywała „żydów” z Widzewa, Ubliżali. Byłam przerażona.
Po kilku mocniejszych kopnięciach, drzwi puściły. Na szczęście w tym samym momencie w bramie pojawiła się wezwana wcześniej policja.
,,
Rozumiem że nagłe zainteresowanie ruchem kibolskim NowegoPaństwa i jego promowanie nie wypływa z faktu nagłego zapałania miłością do piłki nożnej , ale włączenia się dwóch kibicowskich liderów w spór polityczny po jednej ze stron. Z drugiej strony trudno wyobrażić sobie posłankę Sobecką i Starucha siedzących obok siebie i wspólnie pomstujących na Tuska .Jarosław Kaczyński też tego chyba sobie nie wyobraża, więc możemy przypuszczać ,że traktuje on Starucha i Litara jako zwykłe narzędzia do walki politycznej , które w odpowiednim momencie ,podobnie Lepper czy Giertych zostaną właściwie do ich zasług potraktowani ,czyli...zjedzeni jako przystawki


Komentarze
Pokaż komentarze (12)