Podczas pamiętnego wystąpienia w Parlamecie Europejskim Rostowski , postraszył Europę wojną , jeżeli ta nie znajdzie odpowiedzi na kolejne fale kryzysu. Za te słowa ze strony niektórych publicystów , szczególnie tych sympatyzujących z PIS i SLD jak i polityków zaczęły padać ciężkie oskarżenia -a to o dyletanctwo , a to sianie paniki lub zwykłą głupotę.
Nie minęło jednak kilka tygodni od tego wystąpienia , a sami główni europejscy przywódcy zaczęli uderzać w podobne tony .Wyróżniła się szczególnie wczoraj Kanclerz Merkel , która w Bundestagu podczas niezwykle ważnego głosowania na temat udzielenia jej prawa do ustaleń w czasie antykryzysowego szczytu strefy euro, w tym na wzmocnienie funduszu stabilizacji euro EFSF powiedziała ,, Europie pokój nie jest dany raz na zawsze'' Można to zrozumieć jak to , że wojna nie jest taką nieoczywistą rzeczą jaką się wydaje.
Pochylmy się chwilę nad tą wypowiedżą tym bardziej , że padła z ust najsilniejszego europejskiego przywódcy i spróbujmy tę daleko idącą konkluzję rozwinąć.
Jako historyk-amator , obserwujący to w jak nieporadny i asekurancki sposób próbuje się dziś ratować Europę przed katastrofą , gdzie konkretnych działań jest jak na lekarstwo , a kryzys wciąż się rozszerza , przychodzi mi zaraz na myśl bardzo podobny , miałki sposób postępowania europejskich przywódców w stosunku do polityki żądań prowadzonej przez Hitlera.Udawane porozumienia i odkładanie zdecydowanych dzialań w celu obrony złudnego pokoju zaowocowały hańbą w postaci konferencji w Monachium w 1938 r. gdzie nastąpił szczyt tchórzostwa i asekuranctwa ze strony francusko-brytyjskiej elity władzy .Nie chcąc podejmować zdecydowanych działań w celu obrony Europy przed wojną , Daladier i Chamberlain zgodzili się ustąpić przed brutalną siłą , a ewentualne niewygodne do podjęcia decyzje , odłożyli na jutro. Taki sposób postępowania zemścił się na nich samych już dwa lata póżniej.Chowanie głowy w piasek nic nie pomogło. Niestety wtedy było już za póżno.Mleko się rozlało .Trzeba było stanąć do walki .
Tak rozumiem słowa Angeli Merkel i Vincenta Rostowskiego.
Uogólniając . Aktualna , duszna atmosfera w Europie wydaje się być podobna do tej z 1938 r. .Bez zdecydowanych działań , sytą ( póki co ) wspólnotę europejską mogą czekać długi i ciężkie czasy bo przecież o wojnie na razie nie mówimy.
P.S.
Rostowski otrzymując nagrodę Ministra Finansów Roku 2009 Europejskich Rynków Wschodzących (Finance Minister of the Year 2009 for Emerging Europe) , potwierdził tym samym , że jest nie tylko bardzo dobrym ministrem finansów , ale i daleko wybiegającym w przyszłość wizjonerem . Polacy mogą dziękować opatrznośći za to , że w czasie kryzysu mają go za sterami.Ale jak to z takimi wizjonerami bywa zostanie pewnie właściwie doceniony dopiero za wiele lat.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)