0 obserwujących
1 notka
540 odsłon
238 odsłon

Dlaczego nie płakałem po Geremku.....

Wykop Skomentuj

 

Dlaczego nie płakałem po Geremku?
 
Urodziłem się jeszcze w czasach głębokiej komuny, ale dorastałem w Polsce, którą kształtował powiew upadku PRL i zmian po Okrągłym Stole. Od najmłodszych lat zaczytywałem się w historii Polski, a w szczególności w historii Polskich Sił Zbrojnych podczas II wojny światowej. Moje dorastanie i wczesna młodość to czas spędzony w dużej mierze na czytaniu dziesiątek książek o polskich lotnikach, marynarzach, to wspomnienia kapitana Bolesława Romanowskiego, generała Skalskiego i innych bohaterów wszystkich frontów II wojny, to wreszcie powielone na ksero wydania „Katynia” czy „X Pawilonu - Wspomnień AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej”.
Dodatkowo miałem to szczęście, że moim nauczycielem historii przez okres szkoły podstawowej był wspaniały człowiek, który potrafił pokazać dzieje Polski i świata z nieco innej niż tylko ówcześnie poprawnej, książkowej strony. Do dziś pamiętam, jak w połowie lat 80-tych, podczas lekcji historii omawiającej Polskę sanacyjną, ktoś z klasy wyraził jakąś niezbyt pochlebną opinię o Piłsudskim. Mój historyk żachnął się tylko i powiedział:
„ Piłsudski jaki był taki był, ale strzelał do komunistów i za to mu chwała!” Warto pamiętać, że za takie słowa można było wylecieć wtedy z pracy.
Nie byłem wychowywany w jakimś szczególnie patriotycznym, postendeckim duchu, ale Polskę miałem i zawsze będę mieć w swoim sercu. Dorastając w kulcie polskiego oręża i wspaniałej historii mojej Ojczyzny, nagle, wraz z początkiem lat 90-tych znalazłem się podobnie jak większość moich rówieśników i osób starszych ode mnie w dziwnej sytuacji.
Oto pewna grupa polityków i uczestników życia publicznego, mająca realny wpływ na kształtowanie światopoglądu Polaków, rozpoczęła bezpardonową walkę z tym wszystkim, z czym kojarzyła się Polska, polskość, patriotyzm. W grupie tychże osób jedną z czołowych ról odgrywał Bronisław Geremek.
Nagle dowiedziałem się, że ja i moi rodacy jesteśmy ksenofobami, rasistami, antysemitami, nietolerancyjnymi Polaczkami, których wstydzi się postępowe grono oświeconych panów z elity politycznej ówczesnej Polski. Polska jawiła się w ich wypowiedziach jako zacofany, antysemicki katoland, żenujący całą Europę kraj złodziei i pijaków, beztalenci, nierobów i nazistów. Wbijano nam do głowy, że bycie Polakiem to wstyd, że moja Ojczyzna jest zamieszkana przez katolicką, nacjonalistyczną dzicz, która po niedzielnej mszy wychodzi na ulicę by tropić i prześladować Żydów, Murzynów i wszystkich innych różniących się kolorem skóry i poglądami. Wbijano to do głów Polaków tak skutecznie, że  niektórzy uznali to za objawioną prawdę, która funkcjonuje w ich umysłach do dzisiaj.
Poziom skretynienia niektórych poddanych temu praniu mózgów „użytecznych idiotów” był na początku lat 90-tych tak głęboki, że dziś wydaje się wręcz niewiarygodny. Dla nieco młodszych Czytelników może wydać się to opowieścią s-f, ale pewnego dnia, gdy ubrałem na siebie koszulkę z Orłem Białym i napisem Polska, zostałem przez jakiegoś pseudointelektualnego bydlaka nazwany hitlerowcem. Nawet nie faszystą czy nacjonalistą ale właśnie hitlerowcem. Takie było oddziaływanie antypolskich treści sączących się do umysłów młodych Polaków. Każdy kto był dumny ze swojej polskości, historii i barw narodowych, był od razu umieszczany w jednym rzędzie z hitlerowcami.
A prym w takim negatywnym przekazie wiódł właśnie Bronisław Geremek, szkalujący „czarnosecinną”, „antysemicką” Polskę i Polaków w każdym swoim wystąpieniu, artykule czy wywiadzie. Kto nie wierzy, niech sprawdzi sobie internetowe archiwa ówczesnych gazet, gdzie zawarte są wszystkie jakże głębokie i pouczające tezy oraz przemyślenia Geremka, Michnika czy Kuronia.
Już wtedy wzbudziło to we mnie bunt i obrzydzenie do takiego postępowania względem Ojczyzny i rodaków. Inne słowa Geremka i jego środowiska o Europie, integracji, przyjaźni, rozwoju i współpracy, ginęły w potoku nieustającego ataku na wszystko, co odbiegało od ich toku rozumowania i światopoglądu.
Dlaczego tak robili? Jestem skłonny przyznać rację Ziemkiewiczowi, który w swojej „Michnikowszczyźnie” podał tezę, starającą się wyjaśnić ten stan rzeczy. Ziemkiewicz napisał m.in., że zarówno Geremek jak i Michnik oraz kilku innych związanych z nimi postaci życia politycznego, wywodzący się z rodzin pochodzenia żydowskiego, o ściśle komunistycznym światopoglądzie, po prostu bali się odrodzenia endecji, patriotyzmu i narodowej dumy Polaków, co mogło grozić ludziom ich pokroju odejściem w polityczny niebyt. Aby do tego nie dopuścić, musieli zohydzić wszystko co polskie, narodowe, niezależne. Musieli zniszczyć Kościół, rodzinę i wszystko to, co łączyło do tej pory Polaków. Do swojej dyspozycji mieli odpowiednie środki i media. Cóż – prawie im się to udało. W imię postępu i rozwoju, oraz dołączenia do postępowej Europy.
 
Przy okazji – ciekaw jestem, czy ktoś zauważył fakt, że po śmierci Geremka skończyły się nagle - wcześniej bardzo częste - w Parlamencie Europejskim ataki na Polskę, Polaków, nasz antysemityzm i ksenofobię. Wystarczyło, że zabrakło Geremka, który co rusz, dla klaki i lepszego samopoczucia posłów z Niemiec i Francji, krajów gdzie antysemityzm i rasizm jest przerażający - udowadniał wszystkim dookoła, jacy Polacy są nietolerancyjni i niedorośli do wspólnej Europy.
Dzisiaj parlamentarzyści innych krajów nagle zobaczyli w nas partnerów do rozmów i wysoko ocenili pracę naszych europosłów. Nagle zabrakło osoby, która dawała pożywkę lewicowej większości zasiadającej w strukturach europejskich – i nastał względny spokój.
 
Kreowany obecnie na wielkiego męża stanu i polskiego patriotę Geremek, nie zostawił po sobie nic - żadnej spuścizny politycznej, która mogła by być dzisiaj cytowana, nauczana czy po prostu czytana i przyswajana. Ten aktywny od początku lat 50-tych działacz PZPR, specjalista od życia paryskich prostytutek, piewca osiągnięć stalinizmu i komunizmu, całym swoim życiem udowadniał, że pojęcia takie jak Naród, Ojczyzna, patriotyzm są mu obce i wrogie lub zupełnie inaczej, niż wynikało by to z ich ogólnie pojętego znaczenia rozumiane. Sam mawiał o sobie, że czuje się europejczykiem, a państwa narodowe to przeżytek i relikt dawnych czasów.
Dzisiejszy kształt Wspólnoty Europejskiej zawdzięczamy przede wszystkim ludziom takim, jak Bronisław Geremek. Dla jednych jest to wspólnota idealna, dla innych ma ona sporo wad i niedociągnięć.
Wśród twórców WE, Bronisław Geremek ma z pewnością wysoką pozycję, jako bezkompromisowy propagator i współtwórca dzisiejszej postępowej i nowoczesnej Europy. Europy, w której mniejszości mają coraz więcej praw niż normalna część społeczeństwa, gdzie status rodziny jest umniejszany i niszczony, gdzie wszystko tonie w biurokracji, setkach bezsensownych przepisów i wielkich malwersacjach finansowych.
Być może jest to trudny, mozolny początek europejskiej drogi do doskonałości – wiedzę o tym będziemy mieć za lat kilkadziesiąt.
W tym kontekście, wypowiedź Prezydenta Lecha Wałęsy, że obok Jana Pawła II Bronisław Geremek był naszym największym „skarbem narodowym”  - ja, zadeklarowany ateista, potraktowałem jako zniewagę papieża i Polaków.  
Dlatego właśnie nie płakałem po Bronisławie Geremku. Ale nie skakałem również z radości. Mimo wszystko należy przyznać, że Geremek był człowiekiem, który miał swoja wizję Polski i Europy i starał się ją realizować zgodnie z przyjętymi założeniami. Czy była to wizja dobra, oceni to historia. Jako polityk realizujący swój cel, Geremek był bez wątpienia perfekcyjny, zdyscyplinowany i wymagający pełnego zaangażowania, zarówno do siebie jak i innych. W dzisiejszej Polsce politykom brakuje również jednej cechy – wielkiej kultury osobistej, jaką emanował wręcz Bronisław Geremek.
Na marginesie muszę dodać, że zupełnie niezrozumiałym wydaje mi się fakt, że do dnia dzisiejszego nie ukazało się żadne poważne, naukowe wydawnictwo opisujące życie i działalność Geremka – od początku do końca jego kariery politycznej. Tym bardziej, że uznany on został przez wywodzące się z przemian okrągłostołowych elity, za jednego z najwybitniejszych Polaków i europejczyków minionych lat.
Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale