Kot z Cheshire Kot z Cheshire
194
BLOG

Kilka uwag po napadach młodocianych nożowników.

Kot z Cheshire Kot z Cheshire Społeczeństwo Obserwuj notkę 17
Ceterum censeo Poloniam mox extra Unionem Europaeam futuram esse

Wydarzyła się straszna tragedia, nastoletni bandyta zamordował BEZ POWODU matkę dwójki dzieci. Chciałbym by ta tragedia poskutkowała czymś dobrym, choć raczej wiem, że nie poskutkuje. Jednak "nadzieja umiera ostatnia" i stąd tych kilka uwag, służących wskazaniu tego co można i co powinno się zrobić w dziedzinie poprawy bezpieczeństwa w szkołach.

Na tzw. "świecie" tzw. "dobre szkoły" funkcjonują w ten sposób, że jedyna możliwość dostania się na ich teren istnieje w określonych godzinach przez jedno WEJŚCIE GŁÓWNE z ogólnodostępnego "placu przedwejściowego". Innych możliwości dostania się na teren i do budynku szkoły NIE MA. W Polsce bywa podobnie w szkołach obecnie projektowanych, zwłaszcza w dużych miastach.  Najczęściej jednak jest tak, że cały teren szkoły jest dostępny dla każdego przez liczne bramy i furtki, a z tego terenu można się łatwo dostać do budynku podczas każdej przerwy. Często nie da się tego łatwo zmienić, ale czasami jest to możliwe i wymaga jedynie przeprojektowania ogrodzenia szkoły i drobnych zmian w jej funkcjonowaniu. Jeśli tak, to należy to robić.

Temu samemu celowi służy monitoring szkoły i (zwłaszcza) wejść na jej teren. Nie jest on jednak w pełni skuteczny, gdy uczniowie nie noszą mundurków. Tak, wiem, tego się w Polsce nie da przewalczyć... W zasadzie wszyscy wiedzą, że dzieci coś muszą do szkoły ubierać i że jednakowe estetyczne ubrania to jest bardzo dobre rozwiązanie, które służy nie tylko bezpieczeństwu ale ułatwia życie dzieciom z uboższych rodzin, których nie stać na udział w codziennej rewii mody narzucanej przez te z rodzin bogatszych. Większości Kowalskich nawet podobają się filmiki z np. Japonii i innych cywilizowanych krajów, gdzie to jest oczywiste i normalne. Ale polski imoposybilizm jest nie do przełamania...

Wyżej wymienione środki nie zapobiegną oczywiście sytuacji, w której uczeń szkoły zechce napaść na swoich nauczycieli lub kolegów. Mogą jednak znacząco to utrudnić, gdyż ludzie na ogół inaczej czują się i zachowują w przestrzeni o której wiedzą, że jest w jakiś sposób kontrolowana i w której nie są anonimowi. Poza tym są one w stania zapobiec wielu innym patologiom, jak chociażby przedostawaniu się na teren szkoły osób które nie powinny się tam znaleźć (chociażby dealerów narkotyków). 

Reszta jest po stronie rodziców i tu nadziei raczej nie widać.

Odbierzmy jej resztki. Obecny stan psychiczny polskiej młodzieży, to jest obraz dość początkowej fazy wchodzenia w dorosłość pokoleń "wychowanych" już w sposób tzw. "bezstresowy" (tłumacząc na polski: NIE WYCHOWANYCH, lub jeszcze inaczej: "wychowanych" przez różnych medialnych i internetowych degeneratów, a nie przez rodziców). Takiej młodzieży będzie coraz więcej, a więc jej ogólny stan psychiczny będzie coraz gorszy. Psychologia dziecięca w Polsce została zaorana przez "sprawę państwa Bajkowskich", a więc w zasadzie przez nadgorliwość jednego niezbyt mądrego psychologa. Nie wyobrażam sobie, by po tamtej historii jakikolwiek roztropny i odpowiedzialny rodzic zdecydował się szczerze rozmawiać z psychologiem o problemach swojego dziecka. Obecnie wariatka na stanowisku RPD jeszcze pogłębiła stan ogólnej nieufności rodziców wobec "organów". Z dziećmi będzie więc coraz gorzej i na to nie ma niestety rady. Warto więc pomyśleć o sposobach obrony dzieci przed mordercami. 

W polskim KK istnieje kara dożywocia. Gdyby się nad nią chwilę zastanowić, to łatwo dojść do wniosku, że nie jest ona żadnym "wymierzeniem sprawiedliwości" (a tym powinna być przede wszystkim kara), ale nadaje się znakomicie jako metoda samoobrony społeczeństwa. Chodzi o to, że jeśli ktoś atakuje innych BEZ ŻADNEGO POWODU z zamiarem pozbawienia życia (niekiedy skutecznie), to jego miejsce jest tam gdzie tego nie będzie mógł robić, a więc w  więzieniu. Dożywotnio i bez możliwości zwolnienia. Takiego kogoś należy po porostu "skreślić", co dodatkowo może mieć silne i skuteczne działanie wychowawcze na innych, którzy chcieliby się w ten sposób zabawiać. Jeśli osoba była niepoczytalna, to można rozważyć jej wcześniejsze zwolnienie, o ile biegli psychiatrzy uznaliby, że już się wyleczyła i nie stanowi zagrożenia. Uważam jednak, że taki biegły powinien ponosić odpowiedzialność za ew. zbrodnie kogoś, kto został zwolniony po jego opinii.

Wszystkich, którzy uważają, że to nieludzkie i rozczulają się nad mordercami, chciałbym poprosić, by bardziej się zaczęli rozczulać nad ich ofiarami: jeśli ktoś zabija bez powodu, to jego ofiarą może stać się każdy. Także Twoje dziecko.

Ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo