Kot z Cheshire Kot z Cheshire
133
BLOG

Wybuczeni sami sobie winni!

Kot z Cheshire Kot z Cheshire Polityka Obserwuj notkę 32

Znowu wybuczeli naszych wybrańców i bohaterów: prezydenta Komorowskiego i (hańba!) profesora Bartoszewskiego. Utrapienie z tą pisowską hołotą! Przypominają się straszliwe i nieodległe w czasie sceny, kiedy to pani prezydent Warszawy musiała po złożeniu kwiatów na Powązkach przedzierać się kanałami do Śródmieścia. Łatwo krytykować gwiżdżących i buczących „wyjców”, ja chciałbym jednak zwrócić uwagę na nierozsądne i niepotrzebnie prowokacyjne zachowanie wybuczonych.

Jak wiemy po ostatnich wyborach, Polska jest rozdarta na „dwie wielkie półwy”, jak by napisał wieszcz. Skoro już to wiadomo i skoro wiadomo kto, mniej więcej, do każdej „półwy” przynależy, to zupełnie nie rozumiem dlaczego narzucać się i kłuć w oczy swoim widokiem zaprzysięgłych wrogów, znajdujących się przecież w mniejszości i tylko tu i ówdzie gromadzących się w większych grupkach! W jakim celu narażać się na upokorzenie i gwizdy zamiast wystawiać na uwielbienie, aplauz i kadzidła?
 
Właśnie, te kadzidła!
 
Wystarczyło by przecież urządzić obchody w jakimś wybranym więzieniu, albo- jeszcze lepiej, w postaci wielkiego grillowania! To by było nawet adekwatne do sytuacji: wielkie grillowanie z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego (GW i Powiatowy na pewno by podchwycili), taki Wielki Centralny Grill: skwierczenie kiełbas i dymy snujące się nad trawą, kocami, wśród butelek z ben… tfu!- z piwem oczywiście! I oto przybywa prezydent elekt w towarzystwie swego Poloniusza Bartoszewskiego: aplauz, aplauz i burza oklasków!
 
Za to wraży Kaczyński nawet by się nie odważył pokazać. Już nawet nie to, że by wygwizdali i wybuczeli. Cud prawdziwy by był jeśli by nie „ustrzelili, wypatroszyli” i nie nadziali na rożen!
 

Ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka