5 obserwujących
68 notek
91k odsłon
  335   1

Covid-19 i ostrzejszy kurs: dlaczego w Polsce "nie da się"

Muszę powiedzieć, że jestem zszokowany rozwojem wypadków w Polsce jeśli chodzi o pandemię covid-19. Liczba nowych zakażonych dochodzi do 30 tys., liczba śmiertelnych przypadków przekracza 500 dziennie i pewnie zmierza ku tysiącowi - a reakcji zupełnie brak.

Zupełnie nie przekonuje mnie przy tym argument, że przecież elektorat PiS nie chce się szczepić i nosić maseczek. Po pierwsze, to nieprawda bo faktycznie badania opinii publicznej nie wykazują jakiejś nadreprezentacji pisowskiego elektoratu w grupie antyszczepionkowców. Po drugie, rynek sam się reguluje - elektorat PiS właśnie dostaje po d., bo polska klasa średnia masowo odwołuje wyjazdy w polskie góry w obawie przed wirusem. A wiadomo, że południe głosuje za partią rządzącą.

Przede wszystkim jednak nie przekonuje mnie argument, że jesteśmy takim ciemnogrodem, że nic się nie da zrobić bo ludzie się zbuntują i już. We wrześniu byłem na południu Włoch - regionie cywilizacyjnie zapóźnionym i w sumie biedniejszym niż nasze Podkarpacie. Otóż w takim Bari na każdym kroku - w peryferyjnym barze, popularnej restauracji, w hotelu - słowem wszędzie - zawsze pytano mnie o dowód zaszczepienia i sprawdzano kod QR z paszportu covidowego. Do lokalu wejście mieli zaszczepieni lub odzrowieńcy: koniec, kropka. I to we Włoszech, które słyną z omijania prawa i nonszalancji w jego przestrzeganiu. Maseczkę na konferencji mimo braku klimatyzacji i 30 stopni nosili wszyscy, włącznie ze sprzątaczką uczelnianą.

Mało? To samo w Rumunii i to nie w Bukareszcie, a Timosoarze. Taksówkarze, kelnerzy, sprzątacze - wszyscy w maseczkach. W każdym lokalu sprawdzany paszport covidowy. I to mimo, że poziom zaszczepień najniższy w Europie.

A u nas? Biedronka w Nowym Targu - jestem jednym z może 30% klientów noszących maseczkę. Jak rozumiem, nowotarski smog broni przed covidem? Czemu nikt tego nie kontroluje? Dlaczego nie ma sprawdzania paszportów covidowych w lokalach i urzędach?

Przecież te regulacje można wprowadzić od ręki i poprawić sytuację. I nie, tu nie chodzi o elektorat. Tylko o zdziadzienie naszej klasy politycznej, która przestała rządzić - jak PO kiedyś - tylko kurczowo trzyma się władzy unikając jakichkolwiek trudniejszych decyzji.

Czyli państwo z kartonu, tym razem autorstwa PiS.

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości