I nie są to słowa rzucane na wiatr. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, do którego wszyscy Polacy są zobowiązani przymusowo wpłacać co miesiąc składki na ubezpieczenia jawnie okrada emerytów i rencistów.
Było źle, ale teraz jest jeszcze gorzej. ZUS od dawna już straszy i zapowiada, że emerytury będą niskie i będzie brakowało pieniędzy na ich wypłaty. Tymczasem mamy czerwiec, połowę roku a już ZUS–owi już zaczyna brakować pieniędzy na wypłatę emerytur dla seniorów. Na ratunek rusza niestrudzone państwo, które wpompowało 38 mld zł, co i tak jest za mało.
ZUS wpadł więc na genialny pomysł, aby dobrać się do NASZYCH oszczędności, które miałby być przeznaczone na wypłaty dla przyszłych emerytów. Pomijam fakt, iż już dawno podniesiono wiek emerytalny o 7 lat, aby nie trzeba było niektórym emerytom wypłacać pieniędzy, bo będą pracować do śmierci.
Co miesiąc ZUS wypłaca ok. 10 mld zł. dla obecnych emerytów. Pieniądze te nie są odkładanymi przez obecnych emerytów, to pieniądze pochodzące ze składek obecnie pracujących Polaków. A że jest „kryzys” – który niby Polski nie dotyczy Polski według Donalda Tuska – to wpływy ze składek są niskie dwa razy od prognozowanych.
Według prognoz naprawdę źle będzie za blisko 7 lat. Wtedy to trzeba będzie sięgnąć do Funduszu Rezerwy Demograficznej, gdzie znajduje się 17 mld zł. Są to pieniądze pochodzące z prywatyzacji, które nazywane są „oszczędnościami”.
Co ciekawe mimo, iż sytuacja wygląda beznadziejnie i prognozy nie napawaj optymizmem, w samej instytucji jaką jest ZUS jest bardzo dobrze. Co kwartał wypłacane są premie dla pracowników, gdyż tak jest zapisane w regulaminie pracy. Bardzo fajny regulamin, nie sądzisz ? Każdy Polak by chciał pracować w takiej instytucji.
W roku poprzednim na nagrody rozdano ok. 212 mln zł, a więc średnio na pracownika przypadło 4,5 tys. zł premii. W roku bieżącym nie będzie inaczej.
Kolejny niezrozumiały fakt: W ZUS pracuje ok 46. tys. osób mimo, że system opiera się w całości na najnowszej technologii przy wykorzystaniu systemów informatycznych, których roczne utrzymanie to 800 mln zł. Wyczuwam mega przekręt i oszustwo. Sporo tych wszystkich stanowisk dla dzieci, znajomych, kolegów urzędników państwowych.
Teraz przejdźmy do praktyki. Załóżmy, że po osiągnięciu wieku emerytalnego ( jeśli Ci się uda to masz dobre zdrowie ) ZUS odmawia Nam wypłaty składek, gdyż przepracowaliśmy zaledwie 15 lat z wymaganych 25 ( kobiety 2o ). Złożyło się tak ze względu na fakt, iż pracowaliśmy na przykład za granicą. Jako że ZUS odmawia wypłaty emerytur, żądamy na drodze sądowej oddania 200 tys. złotych, pieniędzy, jakie wpłaciliśmy w sumie przez te przepracowane lata. Końcowe orzeczenie sądu najwyższego (specjalnie z małej litery) jest jednoznaczne: Nie otrzymamy tych pieniędzy, gdyż nie należą One do Nas, a dokładniej ” nie są własnością prywatną” a ponadto „wpłacone fundusze nie stanowią własności powoda.” A więc ja się pytam, gdzie tu sens i logika ? To jawna i legalna kradzież ! I jest to niezgodne z konstytucją RP ( artykuł 64 konstytucji RP ) oraz art. 410 Kodeksu Cywilnego. Jak więc wytłumaczyć fakt, że instytucja jaką jest ZUS działa wbrew postanowieniom konstytucji ?
To jest „kurestwo” i złodziejstwo !
No ale czego można się spodziewać, jeśli ministrem finansów, wicepremier i czarnoksiężnik Jan Antony Vincent-Rostowski, jeden z największych jak nie największy oszust, łgarz i złodziej Rzeczypospolitej.
Obecny system emerytalny jest chory, przestarzały i nieefektywny. Dlaczego My Polacy nie mamy możliwości wybierać, czy chcemy odkładać pieniądze na emeryturę do OFE, Indywidualnych Kont Emerytalnych czy do ZUS. Odpowiedź wydaje się prosta, bo będzie to nie korzystne dla pewnych grup politycznych/społecznych, które odprowadzają na lewo pieniądze. Nie ma innego wytłumaczenie, bo gdzie niby znikają te pieniądze ? Tak naprawdę bogaci się ZUS albo inne instytucje, mało kto dożyje tylu lat, w których składki jakie płacił się mu zwrócą !



Komentarze
Pokaż komentarze (14)