191 obserwujących
1224 notki
1103k odsłony
  377   2

Rumuńskie dylematy (2)

Podporządkowanie się Bukaresztu Berlinowi nie zapobiegło dalszym stratom terytorialnym. W sierpniu 1940 roku na mocy tzw. drugiego arbitrażu wiedeńskiego Rumunia została zmuszona przekazać Węgrom część Siedmiogrodu.

       Zwycięstwo Niemiec nad Francja wzmocniło wpływy hitlerowskie w Rumunii, ze stanowiska ministra spraw zagranicznych odszedł  Gafencu, rzecznik neutralności Rumunii. W sierpniu 1940 roku Bukareszt podpisał z Berlinem układ o dostawach rumuńskiego zboża dla Niemiec. Jednoczenie w lipcu 1940 roku Rumunia wystąpiła z Ligi Narodów oraz zrzekła się bezwartościowych w tym momencie gwarancji francuskich, a po kilku miesiącach także brytyjskich.

      Po utracie Besarabii i północnej Bukowiny na rzecz ZSRS władze rumuńskie skupiły się na obronie Siedmiogrodu.

       Znamienne, że jeszcze przed przejęciem części obszarów Rumunii władze sowieckie, chcąc uzasadnić  dokonaną w  końcu czerwca 1940 roku przeze siebie aneksję, zaproponowały Węgrom wsparcie w odzyskaniu Siedmiogrodu. Wiaczesław Mołotow 11 lipca zadeklarował ambasadorowi Węgier Józsefowi Kristóffyemu, iż  „rząd radziecki traktuje węgierskie roszczenia terytorialne wobec Rumunii jako uprawnione” . Władze węgierskie liczyły przede wszystkim na wsparcie swych żądań ze strony Niemiec i  Włoch, a  nie ZSRS.

       W dniu wystosowania sowieckiego ultimatum dla Rumunii rząd węgierski Telekiego na nadzwyczajnym posiedzeniu natychmiast wystąpił z  otwartym postulatem, że jeśli Rumuni pójdą na ustępstwa terytorialne wobec ZSRS, to władze w  Budapeszcie uznają, że tym samym kwestie granic zostały ponownie otwarte. Na zwołanym następnego dnia posiedzeniu Najwyższej Rady Wojskowej, podjęto decyzję o skierowaniu części jednostek węgierskich na tereny przygraniczne z  Rumunią.

       W trakcie rozmowy z Telekim w dniu 11 lipca 1940 Hitler w odpowiedzi na zdecydowaną deklarację węgierskiego premiera, że „odzyskanie Siedmiogrodu to dla Węgier kwesta życia i śmierci, ultima ratio”, stwierdził, że „Węgry ani pod względem wojskowym, ani z  racji ilości posiadanego wojska nie mają przewagi nad Rumunią na tyle, by liczyć na pewną wygraną”. Przypomniał przy tym, że na terenie Siedmiogrodu mieszkają nie tylko Węgrzy, ale i  Niemcy. Ostatecznie, mając na uwadze „utrzymanie pokoju na Bałkanach” oraz „stałe dostawy rumuńskiej ropy” do Rzeszy, zaproponował, by „węgierskie rewizjonistyczne roszczenia były spełniane stopniowo oraz drogą rozmów”, a nie jakiejkolwiek akcji zbrojnej.

       O konieczności prowadzenia rozmów pokojowych mówił także  podczas rozmowy z rumuńskim premierem Ionem Gigurtu w dniu 26 lipca 1940 roku, dodając, że „w podobnym duchu wpływa na Budapeszt, aby ten nie dolewał oliwy do ognia i  nie angażował się w  przedsięwzięcia, których początek jest co prawda dobrze widoczny, ale koniec całkowicie ukryty w mgle” .

       Intencje Hitlera miały na celu utrzymanie obu krajów w niemieckiej orbicie oraz umiejętne rozgrywanie węgiersko-rumuńskich animozje do swych celów, działając według znanej i  sprawdzonej zasady „dziel i  rządź”.

       Efektem niemieckiej sugestii, jeśli nie nacisku, były węgiersko-rumuńskie rozmowy przeprowadzone w  dniach 16–24 sierpnia 1940 roku w  mieście Drobeta-Turnu Severin (Szörényvár), które jednak wspólnie oceniono jako „dialog głuchych”.

      W obliczu fiaska tych rozmów szefowie dyplomacji Niemiec i Włoch Joachim Ribbentrop i  hrabia Galeazzo Ciano wezwali swoich odpowiedników z  Węgier i  Rumunii na rozmowy do Wiednia w  dniu 29 sierpnia. Na naradzie w Berlinie z udziałem niemieckich ambasadorów w Bukareszcie i Budapeszcie opracowano kompromisowe rozwiązanie problemu, a mapę z  wyznaczonymi nowymi granicami przedłożono Hitlerowi, który osobiście zatwierdził mapę z nowym podziałem terytorialnym, o  czym natychmiast poinformowano Mussoliniego. Włoski przywódca bez wahań zaakceptował przyjęte ustalenia.

      W  Wiedniu Ribbentrop i  Ciano, realizując powyższe ustalenia, jednoznacznie wskazali obu zaproszonym delegacjom, iż nowy konflikt na Bałkanach w  żadnej mierze nie leży w  interesie Niemiec i Włoch. Natomiast Ribbentrop bez ogródek powiedział Telekiemu, iż odpowiedzialność za wybuch tego konfliktu spadnie na Węgry, zaznaczając jednocześnie, że  strona niemiecka wraz z  włoską przygotowały treść kompromisu, obejmującego zmiany terytorialne, na którego przyjęcie dał węgierskim politykom 24-godzinne ultimatum: „którego treść rząd węgierski ma ujawnić w  ciągu dnia i  zgodzić się na jego przyjęcie bezwarunkowo tak, by następnego dnia ten akt mógł być zaakceptowany jako wiążący”.

       Niemcy postanowili oddać Węgrom tylko północny Siedmiogród wraz z  większością Krainy Seklerów, natomiast Siedmiogród południowy, w dużej mierze zasiedlony przez niemieckojęzycznych Sasów, którzy opowiedzieli się za pozostaniem przy Rumunii, miał – zgodnie z ich wolą – pozostać w Rumunii.

      Takie też stanowisko przedstawiono, po rozmowach z  Węgrami, szefowi dyplomacji rumuńskiej Mihailowi Manoilescu, także jemu dając niespełna 24-godzinne ultimatum.

       Ostatecznie zarówno Budapeszt jak i Bukareszt zaakceptowały niemiecko-włoską propozycję, w rezultacie czego 30 sierpnia 1940 roku o  trzeciej po południu w Złotej Sali pałacu Belweder w  Wiedniu czterej ministrowie spraw zagranicznych podpisali uroczyście porozumienie, które weszło do historii jako tzw. drugi arbitraż wiedeński .

     Odstąpiony Węgrom obszar 43,5 tys. km2 obejmował Maramuresz, Kriszanę i północny Siedmiogród właściwy, z takimi miastami jak Satu Mare, Oradea, Kluż, Bistrita, Tirgu  Mures, Sfintu Gheorghe i liczył około 2,6 mln ludności, w tym 40% rumuńskiej.

      W Siedmiogrodzie dawni węgierscy właściciele ziemscy przystąpili do odbierania ziemi, z której zostali wywłaszczeni przez rumuńską reformę rolną. Na nowej granicy rumuńsko-węgierskiej wielokrotnie dochodziło do ostrych starć zbrojnych. Obustronne szykany administracyjne wobec mniejszości narodowych zmusiły tysiące Rumunów  i Węgrów do porzucenia swych domów, aby ujść prześladowaniom.

      Spełniło się, choć nie do końca, węgierskie marzenie. Większość terytorium Siedmiogrodu, które kiedyś Węgrom odebrano traktatem z  Trianon, „powróciło do Ojczyzny”. W Budapeszcie nikt nie słuchał rad dalekowzrocznego premiera Telekiego, który radził odzyskiwać utracone ziemie własnym wysiłkiem wojskowym, uważając że przywrócono utracone ziemie na podstawie decyzji, jeśli nie dyktatu ze strony państw Osi, więc w  efekcie „po wojnie trzeba je będzie oddać”.

       Na mocy wymuszonego przez Berlin układu z 7 września 1940 roku podpisanego w Krajowej Rumunia oddała Bułgarii południową Dobrudzę, przyłączoną po drugiej wojnie bałkańskiej w 1913 roku. Także z tej prowincji przesiedlono kilkadziesiąt tysięcy Rumunów, co dodatkowo zdestabilizowało sytuację w królestwie.

CDN.

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura