Na Zachodzie bez zmian. Faworyt pewnego prestiżowego wyścigu kolarskiego przetacza sobie krew. Inżynier pracujący przy pewnych znanych wyścigach samochodowych kradnie tajne dokumenty konkurencyjnego teamu. Pierwszoligowy sezon w pewnym kraju rozpoczyna drużyna piłkarska, która kupiła kilkadziesiąt meczów. Organizacja pewnej ważnej sportowej imprezy przegrywa z manią pisania listów i zwoływania konferencji prasowych.
Nowy rozdział historii sportu (czy tylko?) powstaje gdzie indziej:
Stadion Gelora Bung Karno, Dżakarta, Indonezja
PUCHAR AZJI - FINAŁ
Oto garść ciekawszych wypowiedzi przed i po finale:
[W telewizji] pokazali tę matkę, która oglądała swojego syna zabitego po meczu przez bombę. Ona powiedziała, że jego ofiara spowoduje, że wygramy mecz. Wiedzieliśmy, że musimy wygrać. Dla niej i dla wielu innych ludzi.
Younis Mahmoud - kapitan reprezentacji Iraku, strzelec zwycięskiego gola w finale
Ich życie pełne jest problemów. To nie są normalni piłkarze.
Jorvan Vieira - trener reprezentacji Iraku
Cztery dni przed naszym przyjazdem na ten turniej zginął mój szwagier. Mój kolega z drużyny, Hawar Mohammad, stracił teściową. To [zwycięstwo] to bardzo skromna rzecz, jaką możemy podarować naszym ludziom.
Noor Sabri Abbas - bramkarz reprezentacji Iraku
Ból został złamany.
Jassim Mohammed Jaffar - minister sportu Iraku
Jak wielka jest różnica pomiędzy Lwami Dwurzecza, walczącymi, by na twarzach ich rodaków zagościł uśmiech, a tymi, którzy pracują w ciemnych zaułkach, by siać śmierć i cierpienie wśród niewinnych ludzi.
Nouri al-Maliki - premier Iraku
źródła: Reuters, AP, "International Herald Tribune"




Komentarze
Pokaż komentarze