Cleofas Cleofas
1433
BLOG

Polski rozdział z Orbanem

Cleofas Cleofas Polityka Obserwuj notkę 16

 Igor Janke na Twitterze zastanawiał się, czy dopisać rozdział do "Napastnika", zadałem pytanie: Po co?

Viktor Orban sam się (z Węgrami) wypychał z UE, więc Putin zrobił tubkę (finansową) i wessał go w orbitę swoich interesów. Orban będzie na niej krążył do chwili: a) aż będzie niepotrzebny, b) Putin przegra, c) sami Węgrzy go utrącą, d) inne rozwiązanie.

Orban gra klasycznie dla prawicy: naród ponad wszystko, nawet za cenę przegranej narodu.

Do Orbana należałoby dopisać polski rozdział, acz nie będą tego robić dziennikarze. Ten rozdział będzie pisał Putin, choć dziennikarzem nie wiadomo, jakim jest.

Polskie rozdziały często są pisane na Kremlu. Władcy Rosji przerabiają to od wieków. Przekazują sobie te umiejętności w sztafecie samodzierżawia (systemy polityczne są wtórne), a my najczęściej ostrzymy kosy, gdy na Kremlu trochę osłabną.

Och, żeby tą kosą był umysł. Przez ostatnie 25 lat tak się wydawało, ale nie naostrzyliśmy zanadto umysłów. Może jednak się mylę.

Wystarczyło, że Putin rzucił Orbanowi byle przynętę, a ten popłynął ku brzegom Ukrainy i upomniał się o tamtejszych Madziarów, włącznie z autonomią.

Co Putin rzuci naszym? Bo niewątpliwie to zrobi, wszak nie będzie połykał całej Ukrainy.

Koślawo w buty Piłsudskiego chciał wejść nasz domorosły Orban, ale Petlurę znalazł tylko z Tiahnyboku.

Orban na Ukrainie ma tylko 200 tys. byłych współplemieńców, a my w kwestii ukraińskiej jesteśmy mocarstwem (od morza do morza).

I ten rozdział jest najważniejszy. Rozdział mentalności polskiej klasy politycznej. Putin przetrenował przez 4 lata z wrakiem smoleńskiego tupolewa: dam/nie dam.

Nawet na nieobecnym w kraju tupolewie Polacy znaleźli trotyl i rzucali się sobie do gardeł. A jak Putin rzuci większą sprawę?

Nie chcę wybiegać za daleko. Zauważam jednak braki w umysłach naszych elit politycznych. Naostrzone to oni mają ambicje, ale nie umysły, nie emocje, nie rozwagę i umiar. Jeden z nich bez powodu uciekł do Pułtuska, gdy debatowano w Sejmie o polityce zagranicznej. Zawsze w takich chwilach uważam, że musiał wyjść, bo np. chciało mu się siku. Może tak było.

Nie przejmujmy się Orbanem - Donald Tusk wspomniał o krępującej miłości Kaczyńskiego do Orbana - bo mamy polskie interesy. Nie dajmy się ograć Rosji, jest nadzieja, że Kaczyński odkocha się w Orbanie, wreszcie wróci z Pułtuska (parcianej mentalności).

Rozdziału z Orbanem nie musimy brać, on sam wziął rozdział.

Cleofas
O mnie Cleofas

To - to już lekka przesada.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka