Cleofas Cleofas
240
BLOG

Wina Tuska, że nie doszło do powodzi

Cleofas Cleofas Polityka Obserwuj notkę 11

 Dziwię się Jarosławowi Kaczyńskiemu, że tak łatwo odpuścił z powodzią. Że nie doszło do kataklizmu? – i co z tego.

 

Po co prezes tyle jeździł po kraju, taki kilometraż nabijał, aby tę parę groszy ściągnąć z kasy sejmowej?

 

Prezesie zawodzisz. Tyle roboty w dym? Taki sztab ludzi na darmo pracował? Taki Adam Hofman pięknie wywijał językiem i nogami, jak wychwyciły kamery. Przypominał mi tego ostatniego w szeregu z gangu Olsena, co to podskakuje, by iść krok w krok z Egonem. Nawet tak samo w pałąk ma zgięte plecy.

 

Rozumiem, że trudno było wiercić dziurki w wałach. Ech, te stare czasy, gdy media nie śledziły każdego gestu. Wtedy było łatwiej, dlatego dzisiaj głowa w cenie.

 

Prezesie, służby medialne w PiS zawodzą. Który to robi wyciąg z prasy, który to nie doczytał, że powódź w Serbii, ba – istny potop – który pobratymcom Słowianom się zdarzył, dlatego nas ominął.

 

Podobno są na to dowody naukowe. Ta powódź miała przyjść do nas. Miała uderzyć w rodaków i zalać kawał kraju.

 

I to jest wiadomość. Trzeba ją uderzać w Tuska. Popatrzcie na Serbię, nam miało tak się zdarzyć. I – wina Tuska.

 

Jak to zrobił Tusk, że nieszczęście powodziowe wstrzymał. Do Polski nie dotarło i z takim impetem uderzyło na Bałkanach.

 

Nie wierzę w cuda i skutek wizyty w Watykanie premiera. Wszak to „wróg chrześcijaństwa”, natura takiego wroga nie słucha. To musiały być jakieś inne nieczyste konszachty.

 

I w tym prezesie trzeba szukać winy Tuska, który w pewnej części – w tej, która nie dotarła do Polski – ponosi odpowiedzialność za kataklizm w Serbii.

 

Gdyby opady dotarły do Polski, jak przewidywali synoptycy, nie zatrzymałyby się na Bałkanach i tam nie urządziłyby gehenny, tylko u nas.

 

Tym samym można śmiało wskazać, miało być w Polsce jak w Serbii.

 

Nieszczęście wzięli na siebie Serbowie, a my psim swędem tego uniknęliśmy.

 

Za Serbię winę ponosi częściowo Tusk. A jak już nastanie IV RP Smoleńska w areszcie wydobywczym trzeba będzie z premiera (przepraszam: wtedy będzie: byłego premiera) wydobyć, jak on to załatwił z aurą? Jaki to ma układ pogodowy? Bo przecież nie z Franciszkiem.

 

Tak czy siak, wina Tuska. I tak prezes Kaczyński powinien rozegrać tę kwestię w końcówce kampanii wyborczej. Zapowiadało się na fajne nieszczęście i znowu nie wyszło.

Cleofas
O mnie Cleofas

To - to już lekka przesada.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka