Jarosław Kaczyński kolejny raz wystawia sobie fatalną ocenę. Uważając iż Donald Tusk odchodzi na stanowisko średniego znaczenia oraz zapowiadając audyt odchodzącego rządu.
Ileż w tym stwierdzeniu małości, iż szef Rady Europejskiej to stanowisko o średnim znaczeniu.
To tylko świadczy o charakterze prezesa PiS. W obecnej sytuacji to nawet ważniejsze stanowisko niż szefa Komisji Europejskiej.
Kłopot z Tuskiem jest zupełnie inny. Czy potrafi wypracować wspólne stanowisko krajów europejskich np. w stosunku do Rosji?
Innymi słowy, czy Tusk potrafi przezwyciężyć w sobie Polaka. Obawiam się, żeby ten patriotyzm, polactwo, nie były pokurczem dla Tuska.
W polityce europejskiej – szef RE – to jedno z dwóch najważniejszych stanowisk, nawet ważniejsze niż kanclerz Niemiec.
No, a z tym autydem to jeszcze ciekawsza charakterystyka Kaczyńskiego.
Jeden z najgorszych premierów III RP o niewielkim stażu na tym stanowisku będzie recenzował jednego z dwóch najwybitniejszych premierów po 1989 roku.
Aby Kaczyński do końca się nie kompromitował, proponuję mu do tego audytu załączyć artykuły z fachowych pism „The Economist”, „Wall Street Journal” i innych.
Ale prezes PiS myśli jak wiceprezes PiS, który chce fundnąć audyt rządu Tusku w stylu raportu smoleńskiego.
Proponuję już nazwać audyt pt. „Piekiełko polskie”, a Putin niech zamknie kurek z gazem nie na 45%, a 90, a może 100.
Polaków rozegrać łatwo przeciw Polakom, rzucą się na siebie bez zbytniego szczucia. Zamiast wyrosnąć z krótkich spodenek, z piaskownicy, z pokurcza, to Kaczyński chce innych sprowadzić do tych wymiarów.


Komentarze
Pokaż komentarze (63)