Sytuacja w TV Republika musi być finansowo niewiesoła, gdy Bronisław Wildstein rezygnuje ze splendorów szefowania.
„Ład korporacyjny” poróżnił Wildsteina z głównym inwestorem. Krótko pisząc: jak pozyskiwać pieniądze, których nie można pozyskać.
Więc TV Republice pozostaje czekać na cud. Najbliżej Pana Boga jest Tomasz Terlikowski, więc na niego postawiono.
Taki gambit.
Terlikowski kojarzy się jednoznacznie, ale nikomu nie odmawia. Przeciwnie – gdziekolwiek zaproszony zziajany bieży, zdąża. Nie zawsze nadąża.
Tomasz Lis, Kuba Wojewódzki – Terlikowski jak wyklęty partyzant prawdy daje świadectwo.
Ostatnio brudzia uskuteczniał z Wojewódzkim.
Terlikowski będzie miał w końcu szansę na rewanż, aby zaprosić w swoje progi Kubę Wojewódzkiego.
Czy ten wyklęty partyzant na to się zdobędzie, czy będzie miał w sobie tyle łaski odwagi.
Brudzia na własnych włościach wodą poświęconą, albo w towarzystwie kogoś w sutannie.
Wojewódzki, taki macho w gębie, może w końcu się nawróci i pomoże TV Republika w oglądalności.
Bo to jest wiara najpierwsza, oglądalność. W TV Republikę utracono wiarę, bezbożnym niepokornym przecież stał się Wildstein.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)