Tygodnik braci Karnowskich wyposaża premiera in spe Kaczyńskiego w argumenty dla polityki zagranicznej.
Z Rosją wiadomo, jak należy postąpić. Z Niemcami jest problem. Sojusznik natowski. Ale to wszystko. Zwłaszcza, iż Niemcy się przyznali, że Bundeswehra do niczego się nie nadaje. Do żadnej walki, tylko do defilad i zdjęć z minister obrony Ursulą von der Leyen.
Naukowiec z tytułem doktora Grzegorz Kostrzewa-Zorbas dokonał sensacyjnego odkrycia.
Ze szczególnym uwzględnieniem na „sensacyjne”. Mianowicie sensacyjnie Zorbas odkrył, że prawnie możemy dochodzić odszkodowań od Niemców za II wojnę światową.
Te reparacja przez specjalistę Zorbasa obliczone zostały bardzo ściśle z dokładnością do 1 mld dolarów – i wyszło 845 mld dolarów.
Prawnie tyle możemy dochodzić, a politycznie czekamy na geniusza Kaczyńskiego.
Fiu tam kasa z Brukseli, kasa z Berlina to jest kasa. A kontekst z Bundeswehrą jest jasny. Już w latach trzydziestych ubiegłego wieku Piłsudski mówił o prewencyjnej interwencji zbrojnej.
Zorbas więc przepowiada dla Niemiec „taką piękną katastrofę”.
Na łamach tygodnika Karnowskich pisze inny Zorba, który na zawsze pozostanie premierem in spe z Krakowa, czyli Dyzmą. Jan Rokita Ewie Kopacz przewiduje katastrofę.
To nic, że w tymże numerze senator Grzegorz Bierecki, którego SKOK-i powoli upadają, nazywa Dyzmą Ewę Kopacz, a nie Rokitę, ale inną ważką rzecz oznajmia: „Komorowski jest do pokonania”.
Wszystko jasne, z prezydentem Biereckim zrobimy SKOK na reperacje berlińskie, a premier Kaczyński będzie wiedział, co z tą gotówką zrobić. Bo dalej w numerze tygodnika prof. Witold Kieżun wyjaśnia: „My naprawdę żyjemy w 1937 roku, wystarczy uważnie poczytać przemówienia Putina”.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)