Cleofas Cleofas
883
BLOG

Sasin nie został zachęcony do płacenia podatków

Cleofas Cleofas Polityka Obserwuj notkę 30

 Jeśli dobrze czytam Jacka Sasina, to ten dziarski poseł PiS nie został zachęcony do płacenia podatków w Warszawie.

Kto miałby posła PiS zachęcać?

Czyżby władze Warszawy, bo Sasin swoim językiem (nie wiem, jak go nazwać) mówi:

- Stolica nie zachęca, żeby w niej płacić podatki.

Czy stolica go zachęciła, aby kandydował? Jak stolicę rozumieć: mieszkańcy, partia PiS? W jakich kontekstach używa rzeczownika: stolica?

Bo Sasina tylko „zachęcił” prezes, prawda? Prezesowi płaci podatki?

Czy Sasin mógłby trzymać się sensu. Rozumiem, że język nie jest jego najsilniejszą stroną. Acz uważam, że prezydent Warszawy jest administratorem i politykiem, obydwie funkcje wymagają sprawnej retoryki (czyli języka jako narzędzia pracy).

Sasin nie nadaje się do rządzenia w stolicy, o czym świadczy niezborność powyższej wypowiedzi. Jest ona wroga w stosunku do tych, którzy go nie zachęcili do płacenia podatków.

Na pewno wrogie jest stwierdzenie Sasina:

- Ci, którzy chcieliby dopuścić się nieprawidłowości, muszą wiedzieć, że patrzymy im na ręce.

Tak nie można przekonywać: wy jesteście złoczyńcy, złodzieje, z ukadu. Zwłaszcza, że Sasin ma walory, jakie ma.

Powstaje silne podejrzenie, iż armia podejrzliwców (czyżby faktyczny pierwszy człon nazwy PiS to Podejrzliwość) ma rzeczywisty problem psycholoiczny, zarówno osobisty (psychoalityczny) i zbiorowy (psychologia społeczna). W każdym razie partia Podejrzliwość i drugi człon na S tworzy typową strukturę mentalną właściwą dla mafii. Odseprarowuje się od normalności, bo nikt poza ludźmi honoru nie jest wg ich kodeksu honorowo-patriotycznego normalny.

To powiedział Sasin, bo tak mówi ojciec chrzestny PiS, prezes Podejrzliwości i S, tak mówią jego pomagierzy dopuszczeni do oblicza, bądź pierścienia i tak mówi consigliere Hofman.

Ci, którzy Sasina nie zachęcają do płacenia podatków w Warszawie, winni wydelegować swoich przedstawicieli, aby patrzeć na ręce członkom partii składającej się z liter PiS.

Mogę tylko współczuć mieszkańcom Warszawy, że ktoś taki mógłby nimi rządzić. Ale wiem, że warszawiacy potrafią wybierać.

A Sasin – cóż – podatki znowu nie będzie płacił zachęcany w stolicy, może prezes wydelegowałby do kandydowania tam, gdzie został naprawdę zachęcony. Po przegranych wyborach Sasin z pensji posła mógłby sobie fundnąć kursy, które przybliżą mu język polski, jego retoryczne mżliwości. A w planach zafiksować inne lekcje: logiki, psychologii (coś by się dowiedział, skąd bierze mu się podejrzliwość), itd.

A warszawiacy i pozostali Polacy niech patrzą na ręce podejrzliwców, bo klasyczni Grecy, którzy wynaleźli demokrację zadawali podstawowe dla niej pytanie: Kto pilnuje strażników? Kto podejrzewa podejrzliwców?

Cleofas
O mnie Cleofas

To - to już lekka przesada.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka