Cleofas Cleofas
234
BLOG

Putin mierzy się z wielkością Stalina

Cleofas Cleofas Polityka Obserwuj notkę 2

 Z dotychczasowego chaosu wypowiedzi Władimira Putina nie wyjawiał się jego oczywisty i faktyczny zamiar w stosunku do Ukrainy. Tak było w przypadku aneksji Krymu i działań separatystów na wschodzie Ukrainy.

Wybiegi retoryczne i działania dyplomatyczne Ławrowa zaciemniały jego cele. Ostatnia zdecydowana postawa Angeli Merkel – kanclerz wykluczyła zniesienie sankcji wobec Rosji – wymusiła na prezydencie Rosji jasność zamiarów.

I oto one nareszcie sprecyzowane: >>W pakcie o nieagresji ZSRR z III Rzeszą nie było nic złego, a w chwili zajęcia części Czechosłowacji przez wojska niemieckie, Polska także uczestniczyła w jej rozbiorze. Potem „doczekała się odpowiedzi” <<.

Putin nie chce być kontynuatorem Jelcyna, wcześniej Gorbaczowa, a nawet Breżniewa, on mierzy się z wielkością Stalina.

Gdy przeczytałem te słowa Putina cytowane przez ITAR-TASS, przeszły mi ciarki.

To wszystko dzieje się szybciej, niż można było przewidywać.

Ale jak zna się historię, zanadto nie można być zdziwionym. Historia lubi przyspieszyć, gdy jej „bohaterami” stają się postacie negatywne.

Kogo Putin zaprasza do rozbioru Ukrainy? Na pewno Viktora Orbana, który może spodziewać się jakiegoś Zaolzia, półtora powiatu na Ukrainie.

A w Polsce? Chyba tylko Janusz Korwin-Mikke może zgłosić polski akces do „prapolskiego” Lwowa.

Ostatnie złudy w stosunku do Putina spadają, jak łuski z oczu, oprócz tych, którzy mają bielmo na umyśle, jak JKM.

Cleofas
O mnie Cleofas

To - to już lekka przesada.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka