W Mińsku zostało zawarte porozumienie o wstrzymaniu ognia na terytorium Ukrainy.
Porozumienie, ma obowiązywać od północy z soboty na niedzielę, podpisane zostało przez tzw. grupę kontaktową, choć na miejscu byli przywódcy mocarstw.
To pierwsza oznaka słabości tego porozumienia „wstrzymania ognia”, w istocie działań wojennych na terytorium Ukrainy.
Rosja w tej grupie kontaktowej reprezentowana była przez siebie i samozwańcze „republiki ludowe” w Donbasie, świat zaś przez Kijów.
Wstrzymanie ognia to nie odzyskanie kontroli w Donbasie przez Ukrainę, bo w istocie tę kontrolę utracili na zawsze. W dokumencie rozejmu jest stwierdzenie, iż Kijów obowiązuje przestrzegać prawo donbaskie (rosyjskie), a „kontrolę” Kijów odzyska po wyborach. Śmiejecie się?
Tę część terytorium ukraińskiego pod kontrolą Rosji, a dokładnie Władimira Putina, ma finansować Kijów, czytaj: świat.
Tyle można wyczytać z porozumienia zawieszenia ognia w Donbasie podpisanego przez Kijów i oficerów łącznikowych Kremla.
Putin świetnie sobie umyślił, nawet wojnę ma mu finansować świat, bo przecież nie Kijów, który jest na garnuszku świata.
Putin w Donbasie zrobił sobie laboratorium wojenne, które nazywane jest konfliktem hybrydowym, a w istocie jest krwawym załatwianiem na zewnątrz swoich porażek wewnętrznych.
Słabość Rosji jest jej siłą. Putin nic nie może dać swoim poddanym Rosjanom, przynajmniej zaaplikuje im stan podwyższonej gotowości, mobilizacji, aby rzezać innych.
Na ile ten „patriotyzm” wystarczy Rosjanom, aby popierać Putina? Nie na długo, więc Putin będzie musiał odwiesić zawieszenie ognia, będzie ten „ogień” musiał przenosić, rozpleniać.
XXI wiek zaczął nam się od Prometeusza wojny, Putina. Ten ogień trzeba mu wykraść i jego przykuć do skał, aby sępy (rosyjskie) wyżarły mu wątrobę.
Nie jest w stanie tego zrobić Europa. Putin będzie nieść ten kaganek ognia wojny, bo taka jest logika gorących, krwawych konfliktów.
III wojna światowa zaczęła się na Krymie, inaczej niż poprzednie.
Znowu świat zaskoczyła zima, przepraszam: wojna światowa.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)