Cleofas Cleofas
469
BLOG

Falenta kupy się nie trzyma

Cleofas Cleofas Polityka Obserwuj notkę 3

Aferze podsłuchowej można przyjrzeć się na zimno. Osadzić ją w polityczno-biznesowych celach, a także poprzez nią opisać stan państwa.

Sprawcą podsłuchów był Marek Falenta, który miał poprzez nie uzyskać profity.

Ale sprawcą na pierwszy rzut oka. Jego biznes Składy Węgla przegrał. Dlaczego więc Falenta zagrał va banque podrzucając taśmy redakcji „Wprost”?

Mógł liczyć, że rząd upadnie. Biznes Falenty zależał od strony rosyjskiej, od eksportu kopalin. Czy więc służby rosyjskie Falentą nie kręciły? On może wiedzieć o tym, albo nie. I tak się nie przyzna.

Winny z pętlą wyroku nad sobą tylko wtedy się przyznaje, gdy może uzyskać niższy wyrok. A w tym wypadku może wszak wchodzić zdrada stanu.

Falenta nie musi sympatii politycznych lokować w jakiejkolwiek partii, ale obalając rząd liczyć musiał na następny.

Dzisiaj widać, iż taśmy to ledwie blichtr władzy i ludzkie słabostki, ale to mogło być dla bizensu Falenty bardzo korzystne.

Mówimy też o taśmach z podsłuchów, które znamy, które są w rękach prokuratorskich. Najważniejsze taśmy mogą być poza zasięgiem wszystkich, bo zostały spożytkowane lub będą.

Dotychczas jedynym beneficjentem afery jest redakcja „Wprost”, która nie za dużo ma wspólnego z dziennikarstwem, ale na takim dziennikarstwie podbiła nakład.

A państwo polskie jest takie, jak opisał Bartłomiej Sienkiewicz. Nad tą „kupą kamieni” usilnie pracują wszyscy – nie wyłączając bredzącej opozycji.

Falenta powinien się cieszyć, że w III RP nie stosuje się aresztów wydobywczych, a także nie mamy służb z „renomą” CIA. Może się bronić opowiadając brednie, że podsłuchy były wcześniej. Oczywiście, kelnerzy szukali gościa, z którym podzielą się wiedzą z podsłuchów. To nawet nie jest „kamieni kupa”, to „kupy się nie trzyma”.

Cleofas
O mnie Cleofas

To - to już lekka przesada.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka