PiS wreszcie wypuściło Antoniego Macierewicza ze swoimi teoriami odwracania kota ogonem. Macierewicz wprawił się na katastrofie smoleńskiej, którą doprowadził do takiego absurdu, iż mogę pozazdrościć tematów, jakie w przyszłości dostają pisarze. Grunt jest prima sort. Czystej wody surrealizm. Musi się trochę ucukrzyć i tylko nabrać dystansu do tej zarazy smoleńskiej.
Macierewicz ma też na koncie spapranie rozwiązania Wojskowych Służb Informacyjnych. To dzieło jakby ostatnio zostało zapomniane. Ale Macierewicz postanowił odpomnieć i powiązał SKOK-i z WSI.
Nie było wybuchów, są. SKOK Wołomin jakoby był dziełem WSI, a tym samym musi mieć powiązania z Bornisławem Komorowskim.
Dziwię się, że Macierewicz nie doszedł jeszcze do analizy porównawczej: kpt Arkadiusz Protasiuk i Grzegorz Bierecki.
Powinno Macierewiczowi wyjść, że Komorowski pod belwederskim żyrandolem to rosyjski oficer w wieży kontrolnej.
Itd.
Śmiało – bzduro polska. Wielkimi krokami do przodu – kroki z Monty Pythona. PiS doskonale spaprało Polskę, tj. przestrzeń debaty publicznej, a przecież rządziło tylko 2 lata, prezydentury zaś trochę więcej, która musiała się skończyć katastrofą.
Okazuje się, że w opozycji można psuć również skutecznie. Trzeba mieć talenty prezesa i jego partyjnych szeregów.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)