Pierwszą debatę Bronisława Komorowskiego z Andrzejem Dudą wygrał serwis MamPrawoWiedzieć.pl.
To z niego urzędujący prezydent zaczerpnął wiedzę o Dudy poglądach na rolnictwo i górnictwo. Jest ona zdecydowanie inna niż prezentowana w obecnej kampanii wyborczej. Wyborca potrzebuje kiełbasy, a nie rozumu. Więc Duda tę kiełbasę wyborczą dostarcza hurtowo. Dobry interes na tym handlu towarem zrobił w I turze, minimalnie wygrał. Taki przydział kiełbasy w politologii nazywany jest populizmem.
Ciekawe, co na to związki zawodowe, a szczególnie „Solidarność” górników, wszak Duda opowiada się naprawdę (a nie wyborczo) za bardziej restrykcyjnymi limitami emisji gazów cieplarnianych i pyłów.
Przecież jeden Duda drugiemu Dudzie powinien nogi z „cieplarni” powyrywać.
Sztab Komorowskiego więc odrobił prace domowe, przynajmniej czytają lektury przedmiotowe, a u Dudy uprawiają politykę po polsku: produkcję kiełbasy. Kto by tam głowę zajmował rozumem, ciemny lud takowego nie posiada.
W każdym razie w imieniu swoim podnoszę rękę serwisowi MamPrawoWiedzieć.pl do góry, jako zwycięzcy pierwszego pojedynku.
Mam nadzieję, że Komorowski w niedzielę też ten serwis ogłosi zwycięzca. Przecież rękę wynosząca też wędruje do góry. I tam ma prawo zostać. A Duda – cóż – będzie się mógł oblizać na wspomnienie kiełbasy.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)