NowoczesnaPL powiela Platformę Obywatelską, choć Ryszard Petru „nowości potrząsa kwiatem”.
Nowością stało się modne wkurzenie. Ma ono obecnie jakąś wartość pokoleniową: młodzi wypychają starych. Jeżeli nie mogą pozbyć się w innych sferach życia, przynajmniej wydaje się to do osiągnięcia w polityce.
Czy jednak ta nowość wkurzenia wystarczy? Bardziej niż wątpię. Choć mamy w tej chwili rozchwianie polityczne, wydaje się być sprzyjające dla nowych podmiotów politycznych, nowych polityków.
Orientowanie się na dychotomię nowoczesności i staroświeckości też niczego nie załatwia. Atrakcyjniejsza jest antysystemowość.
Wybory prezydenckie nie dały oczywistych odpowiedzi. W tej chwili każdy wynik parlamentarny jest możliwy.
Większy rezerwuar programowy jest po stronie Platformy niż PiS. Spełnionych musi być jednak kilka warunków, włącznie z naczelnym: partia rządząca postawić winna na polityków, którzy potrafią asymilować społeczne wkurzenie.
Poszczególne elementy programowe NowoczesnaPL są wzięte ze źródeł PO, jak np. pozbawienie finansowania partii z budżetu. Inne z kolei są bardziej liberalne niż na początku PO wyznawała.
NowoczesnaPL przywraca pamięć Platformie, która obrosła w piórka i niekiedy przypomina nienowoczesne PiS, ideowo stetryczałe.
PO taki wstrząs się należy, groźba, iż NowoczesnaPL może jej zagrozić. A to może być twórcze wkurzenie.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)