PiS w PR-owskie klocki jest zdecydowanie lepsze od PO. Nie ma się co dziwić, opozycja musi kombinować, by dorwać do władzy.
Perfekcję PiS osiągnęło przy okazji wyborów prezydenckich i kandydacie Andrzeju Dudzie. Polityk nikomu nie znany i o nie lepszych możliwościach intelektualnych, wygrał z Bronisławem Komorowskim.
PiS ma inny w tej chwili problem i to zdecydowanie trudniejszy: wybory parlamentarne.
Kogo zaanonsować jako kandydata na premiera? Co mają powiedzieć odźwierni tej partii?
Duda już anonsował Beatę Szydło. Odźwierny Joachim Brudziński o swoim opiekunie weekendowym, Jarosławie Kaczyńskim, rzecze:
„Będzie ojcem przyszłego rządu”.
Co to znaczy? Ojciec to nie premier. To sprawca, demiurg. Czyli Kaczyński wskaże kandydata/kandydatkę.
Kogo?
Szydło? Idąc tropem pokrętnej logiki prezesa, nie będzie to jednak Szydło. Bo na drugi, trzeci dzień po wyborach, prezes Kaczyński zostałby emerytem Kaczyńskim.
Więc kto?
Dla Platformy zaś mam zalecenie. PiS będzie kręcić w ten sposób do wyborów parlamentarnych.
Platforma nie miała czasu, aby przerabiać PR-owskie sztuczki, bo rządziła. PiS-owcy są w tym lepsi.
Nie ścigać się w półsłówka, a robić swoje, bo znowu wywiną jakąś katastrofę i trzeba będzie udowadniać czarno na białym, że nie jest białe.
Nie uczcie się od Kaczyńskiego, on niewiele potrafi, ale mącić – owszem! To specjalność takich ludzi, jak on.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)