Prezydent elekt ma już skompletowaną ekipę. Drużyna może spokojnie przyjąć nazwę Hostii, którą będą ratować. Andrzej Duda nie będzie w objawieniu tego refleksu samotny. Wszyscy więc z bardzo konserwatywnej parafii.
Szefowa gabinetu Małgorzata Sadurska kojarzy mi się, gdy klaszcze ku chwale o. Tadeusza Rydzyka. Ze dwa razy ją słyszałem, gdy otworzyła usta. Nic oryginalnego z nich nie wypłynęło. Skamielina niczego twórczego nie rodzi.
W tym kontekście przyjęcie ustawy o in vitro kojarzy mi się z Sejmem Czteroletnim, który uchwalił Konstytucję 3 Maja.
Ekspresowo chcemy być nowocześni, innowacyjni. Pozwoliliśmy tej lawie zaistnieć, więc spali konwencję antyprzemocową, in vitro, pod jakimkolwiek płaszczykiem dielektycznym. I zastygnie. Lawa zapowiedziała spalenie reformy emerytalnej.
W Polsce idzie czas smuty. Ile będzie trwał? Tyle ile IV RP? Oby.
Wybierając Dudę, Polacy wybrali rozmotowanie Polski. Nie jest to zasługa Dudy, to zaniedbanie tych, którzy budowali Polskę po 1989 roku. Nie wychowali następców. To też „zasługa” Bronisława Komorowskiego, który zlekceważył kampanię wyborczą.
Znajdujemy się na równi pochyłej. Staczamy się. Konserwa polska (bo z taką mamy do czynienia, a nie z konserwatyzmem – ideą) nigdy niczego nie stworzyła, li tylko zepsuła, zjełczała. Nic nie jest wieczne, staczanie się też.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)