Ewa Kopacz propozycji PiS o kolejne trzy pytania referendum odpowiedziała: a dlaczego nie.
Samo referendum jest guzik warte. Zaistniało na bazie JOW-ów, które dzieliłyby scenę polityczną na dwa: odpowiedzialną i roszczeniową.
Paweł Kukiz spłodził tę myśl i zasłużył na miano Konowicza. Tak nawet nazwał go inny Kononowicz – Joachim Brudziński z PiS.
Coraz bardziej prawdopodobne, że referendum będzie ważne, jeżeli dorzucone zostaną pytania PiS. Zmarnowany zostanie tylko papier, gdyż byłoby to drugie referendum tego samego dnia, acz na innej kartce papieru. A że jedno z pytań ma dotyczyć lasów, więc ubędzie kilka państwowych drzew.
Pytania PiS są z cyklu: psujmy, co się da, byle dorwać się do władzy. Reforma emerytalna i tak musi być przeprowadzona. Jeżeli politycy tej generacji jej nie dokonają, zrobią następni. A 6-latki w szkołach? Taki jest światowy trend, iż państwo bierze na siebie odpowiedzialność za kształcenie młodszych dzieci. Nie jest to zabieranie dzieciństwa, a przeciwnie, jest to dodawanie do dzieciństwa kolejnego uroku, chyba że ma się tak niewydarzonych rodziców, jak Elbanowscy.
Kukiz, a słyszę, że PiS także, chcieliby być nazwani antysystemowymi. Chcą antysystemowo sadzać systemowe własne tyłki w systemowe ławy poselskie. Kukiz ani PiS nie wygenerują niczego twórczego, tylko potrafią powiedzieć „nie” temu, co z trudem budują inni.
Ewa Kopacz niepotrzebnie daje swój głos tym systemowym antysystemowcom na budżetowym uposażeniu.
Przy okazji finansowania warto zapytać o jedną klasę społeczną – kler. Czy ma być utrzymywany przez państwo i nie obłożony podatkami. To jest pytanie ważne społecznie, bo Kościół niczego nie wnosi do sfer ducha i materii. Kościół więcej kosztuje niż wszystkie partie razem wzięte ze swoimi Kononowiczami.
W imię demokracji psuje się demokrację. Nie jest usprawiedliwieniem, iż przybyło w sferze publicznej Kononowiczów.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)