PiS na trwale wpisał się w kategorię curiosum. Czego się nie dotkną – zdumienie. Chciałoby się napisać śmieszne, ale tak nie jest, bo PiS to partia nieobliczalna. Takiego może wywinąć orła, że katastrofa smoleńska to może być mały pikuś.
Czytam, że partii Kaczyńskiego nie podobają się wyjazdowe posiedzenia rządu.
Aby wypowiedzieć publicznie taką „myśl”, jakimż trzeba być w stosunku do siebie bezkrytycznym. Myśl głęboka jak kałuża.
Cholera, a od czego jest rząd? Od siedzenia w Warszawce? Toż to wartość sama w sobie. Rząd wyjeżdża w Polskę.
Wszak rząd naraża się, że podrzucone mu zostaną patriotyczne zbuki z jakiegoś klubu Gazety Polskiej.
Nowa postać PiS Stanisław Karczewski, który nie odstaje od średniej curiosum PiS, wyrzuca rządowi koszty owych wyjazdów. Ot, specjaliści od confetti i baloników!
PiS chce dyktować Polakom, jak mają być rządzeni, jak mają żyć. Prezes nigdy nie podciągnął się w znajomości tradycji polskiej, do tego się przyzwyczaiłem. Nie dziwię się, że w jego partyjnych kręgach pojawiają się takie postaci, jak Karczewski.
Nauczcie się debatować, rozmawiać, dyskutować, a nie jazgotać! To jest Polska, a nie jej alternatywa!
Odhaczam nową postać w PiS – Karczewski – to jakiś Błaszczak do potęgi Błaszczaka. Mało śmieszne!



Komentarze
Pokaż komentarze (11)