capa capa
1100
BLOG

Kto nami rządzi?

capa capa Polityka Obserwuj notkę 55

Znam ludzi, którzy mówią, że rządzić może ktokolwiek, byle umiał to robić. To realiści bezideowi. Tacy praktykujący, ale niewierzący. Znam takich, którzy w tej samej sprawie wypowiadają się inaczej. Mówią, że nikt nie powinien nami rządzić. To anarchiści skansenowi. Tacy erotomani gawędziarze. Znam takich, którzy mówią, że nie ma znaczenia, kto rządzi, bo zawsze będzie tak samo. To idioci. Idioci bezprzymiotnikowi. Znam takich, którzy twierdzą, że rządzić powinni ci, którzy umieją to robić. To idealiści. Nierzadko pozbawieni wiary. Znam też takich, którzy mówią, że rządzić powinni przede wszystkim ci, którzy nie kompromitują siebie i nas. Wyznawcy tego poglądu dzielą się na dwie grupy: posługujących się pamięcią (telewizyjno-gazetową) i posługujących się rozumem. Druga grupa jest w zdecydowanej mniejszości.

Natomiast ja uważam (na własnym bloku mogę wyrazić własne zdanie, co właśnie czynię), że powinni nami rządzić ci, którzy nami rządzą. Nikt nie zrobi tego lepiej. Kto zaś nami rządzi? Polityk, którego wyprowadza z równowagi "międlenie", ale który zarazem jest w stanie policzyć wszystkich obecnych pod pałacem prezydenckim. A matematyków nam właśnie trzeba. Matematyk musi umieć liczyć. Przede wszystkim na siebie. Rządzi nami również polityk, który dzieli czas między szusowaniem a "biedronkowaniem". Przykład godny naśladowania. Innymi słowy polityk idealny, czyli taki, który zadowoli i bogatych, i biednych. Bogaci mogą poszusować, biedni też mogą poszusować. Mogą poszusować do"Biedronki". I są tą możlwością uszczęśliwieni. Czegóż zresztą chcieć więcej. Rządzi nami polityk, który nauczył się obsługiwać wiertarkę. Na razie tylko teoretycznie, ale nie traćmy nadziei. Wiertarka jest w dyplomacji bardzo przydatna. Zwłaszcza wiertarka udarowa. Rządzą nami też inni, tylko trochę mniej zdolni politycy, ale wymienienie ich wszystkich byłoby zanadto męczące.

Politycy nie tylko rządzą. Politycy mają doradców. Pokaż mi swego doradcę, a powiem ci, kim jesteś, mówi stare przysłowie. Najważniejszemu politykowi, co czyni go zresztą postacią wyjątkową nie tylko współczesnej polityki, doradza Klucznik Niebios. Nie, nie doradza mu św. Piotr. Święty Piotr przestał dzierżyć klucze. Klucze do Nieba dzierży obecnie Roman Kuźniar. Nie wiem wprawdzie, jakim sposobem udało mu się je zdobyć, ale mogę zgadywać. Sądzę, że św. Piotr został porażony intelektem Romana Kuźniara i poprosił Chrystusa, by zmienił swą pierwotną decyzję. Nowy Klucznik pokazał już drogę prezesowi. Drogę w przeciwną stronę. Dotychczas nie wskazał wprawdzie tych, którzy pomaszerują do Nieba (parami?), ale nie musimy wysilać zanadto wyobraźni, by zgadnąć. Do Nieba pójdą ... Sami przecież wiecie. 

Jeśli zatem rządzą nami ludzie, którym doradza Klucznik, możemy nie tylko spać spokojnie, możemy być dumni, że i w tej dziedzinie wyprzedzamy cały świat. A gdy któregoś dnia okaże się, że Tomasz Nałęcz jest nowym wcieleniem Buddy a Sławomir Nowak Ateną Pallas, wszyscy poczujemy się Napoleonami i zgotujemy wszechświatowi powszechne Austerlitz.    

capa
O mnie capa

"Jestem jak harfa eolska, która wyda kilka pięknych dźwięków, ale nie zagra żadnej pieśni."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (55)

Inne tematy w dziale Polityka