SLD domaga się by prokuratura nie ścigała za obrazę uczuc religijnych z urzędu. Autorka projektu "pozostawia możliwośc" na prywatne wnioski obywatela który obrazę uczuc religijnych mógłby zgłosic prywatnie. Autorka projektu, Piekarska, forsowanie zmiany tłumaczy krzywdzeniem nowoczesnych artystów :
- Obraza uczuć religijnych nie powinna być ścigana z urzędu, tylko co najwyżej na czyjś wniosek.Powinien to być prywatny akt obywatela, który uzna, że takie czy inne działanie obraziło jego uczucia religijne, a nie, jak to jest obecnie, że uruchamia się cały aparat państwa i to prokurator decyduje o tym tak naprawdę, czy uczucia religijne zostały obrażone, czy nie ; jak pokazuje praktyka, karani z tego przepisu byli głównie artyści
Przy głośnej medialnie ( i słusznie) burzy w okół OFE projekt Piekarskiej może przejśc niezauważony. Przy obecnie przyjętych standardach, gdzie wieszanie genitaliów na krzyżu uchodzi "artystom" bezkarnie czy też zaniechananiu podjęcia przez prokuraturę sprawy krzyża z puszek możemy oczekiwac opuszczenia poprzeczki moralne jeszcze niżej.
Czy ustawa przejdzie jeszcze nie wiadomo. Przy wyraźnym skręcie w lewo przez PO są spore szanse - Tusk w wywiadach "nie wyklucza współpracy z SLD po wyborach" i jakąś kostkę postkomunistom rzuci, znając życie. Tarasy, różni szemrani artyści czy zwykli prowokatorzy którzy lubują się w obrażaniu innych religii mogą poczuc wiatr w żaglach.
Możnaby powiedziec - " I cóż z tego ? Polska dogania Zachód". Słowami klasyka odpowiem zatem - "Z możliwego zła nie ma gorszego nad opinię prostaka. "
Świat się zmienia ale pytanie czy na lepsze czy w lini pochyłej wprost na bruk.
- m.zemla



Komentarze
Pokaż komentarze (1)