Colonel Frosty Colonel Frosty
163
BLOG

O prawie łaski, wykładnia autorska (oraz historyczna).

Colonel Frosty Colonel Frosty Polityka Obserwuj notkę 7
Rozważania o tym czy Adrian może tyle co Joe i o tym czy Pepsi jest lepsza od Coca - Coli.





Prezydent Biden kilka dni temu podpisał pełne i bezwarunkowe ułaskawienie dla swojego syna za federalne przestępstwa podatkowe i przestępstwa związane z bronią, za które Hunter Biden miał zostać skazany w tym miesiącu.



Miał zostać skazany… czyli prawo łaski z ręki ojca - prezydenta uwolniło z kłopotów pierworodnego, który nie został nawet nieprawomocnie, a co dopiero prawomocnie skazany przez sąd.  

Czy coś Wam to przypomina z krajowego podwórka?

Nasz miłościwie panujący doktór nauk prawnych, przyjaciel gwiazdy „Kevin sam  w Nowym Yorku”, aktu podobnej abolicji dokonał w stosunku do dwójki krajowych kryminalistów ze swojego środowiska politycznego.

Dlaczego dokonał? 

Ano jak twierdzi:  "tak rzecze prawo", a On - dumny absolwent najstarszego uniwersytetu na ziemi Piastów, przesiąknięty wartościami humanistycznymi, przecie na prawie się zna.

Nie wiem jak Wy, ale ja Naszemu Przywódcy Narodu ufam.  - „ufam, ale sprawdzam” *

*maksyma, wtłoczona mi do głowy na ZMECH-u gdzie jako młody podchorąży przelewałem pot za Ojczyznę.

No to sprawdzam jaka jest prawda.

Tyle, że tzw. „autorytety prawne” profesury, doktóry i inne swołocze podzieliły się wg. klucza partyjnego i w zasadzie każda strona rozgrzanego do czerwoności sporu prawnego miała swoją prawdę.
Jak mawiał klasyk ”Z prawdą jest jak z dupą. Każdy ma własną”, tudzież „bo przecież moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmosza.”

I tak w koło Macieju...

Olewając wiec wszelakiej maści autorytety prawne z niewietrzonych od dawna katedr wydziałów prawa, zadajmy sobie jedno zajebiście ważne pytanie, które wypowiada każda pomarszczona polonistka:  

„Co autor utworu miał na myśli?”

Niestety większość współtwórców Konstytucji z 4 kwietnia 1997 r.  nie była wstanie udzielić korepetycji naszemu prymusowi z Pałacu Namiestnikowskiego, gdyż z przyczyn biologicznych odeszła już na wieczną wartę przez bramy  Walhalli.
Na Odyna,   czy to pozbawia nas możliwości spojrzenia  w serca i umysły Ojców - Założycieli Konstytucji z 4 kwietnia 1997 roku pańskiego?

Otóż nie.

Żeby zrozumieć i odtworzyć proces prawotwórczy wystarczy udać się do pięknego zabytkowego budynku Biblioteki Sejmowej mieszczącej się przy ulicy Ludnej w Warszawie, gdzie można sobie zamówić ok. 200 kg oryginalnych materiałów archiwalnych wytworzonych przez Komisję Konstytucyjną Zgromadzenia Narodowego II kadencji Sejmu w latach 1993-1997 i   jej podkomisje oraz materiały archiwalne przekazane później wraz z kopiami materiałów wytworzonych przez Komisję i jej podkomisje. Poza dokumentacją aktową w zasobie  i Archiwum Sejmu znajdują się również nagrania audio z posiedzeń Komisji i jej podkomisji.
   
imageimage



Jak przekazał mi bardzo miły i uczynny pracownik Biblioteki Pan Michał Barcikowski jej kopie cyfrowe stanowiłyby objętość ok. 3 terabajtów, a ich wykonanie zajęłoby mniej więcej rok! (niestety kopiowanie z kaset analogowych na wersję cyfrową dokonuje się w czasie rzeczywistym).

Ad rem.  Co tam znajdziemy?
Niech przemówią karty historii. A było to tak ….

 image

 
image

To o tym, że autorzy Konstytucji zakładali, iż w przypadku wątpliwości interpretacyjnych materiały legislacyjne będą stanowiły swoiste kompendium wiedzy do analizyi  wykładni historyczno  – autorskiej.

I fajnie.

Szkoda tylko, że zainteresowanie tymi materiałami ze strony dwóch stron sporu o prawo łaski jest równe zeru. 

A czyta się to, proszę Szanownego Państwa, jak dobrą powieść sensacyjną.


Tu np. o tym, że Jarek już wtedy pokazał swoją kłótliwą naturę i mieszał ;-)

image
 
image
 




A teraz do brzegu …

niczym ostry cień mgły wyłania się nam prawdziwa wykładnia przedmiotowego przepisu.

Materiał cząstkowy, ale …. łączcie kropeczki a zobaczycie m.in. jak śp. poseł SLD Janusz Szymański z Białegostoku nieopatrznie o mały włos nie przeforsował wersji full wypas prawa łaski na wzór amerykański.  Nie udało się. 

I nie jest to jedyna wypowiedź w trakcie komisji, która neguje super moce który pomazaniec z Pałacu Prezydenckiego sobie obecnie przypisuje. Jest tego więcej. Jakieś 200 kg więcej ;-)

Więc nawet jak IPN - owiec wygra to nie będziemy mieli swojego Nixona nad Wisłą a nasze pegasusowskie Watergate będzie mogło osądzone i rozliczone aż do prawomocnych wyroków skazujących.

Wtedy dopiero  będzie można kryminalistów legalnie ułaskawić.
 
   
image

 image

image

image


image


A konkluzja ?
Oczywiście, że Pepsi i nie Adrian, nie możesz.








pułkownik (nieuznawanej rezerwy kadrowej).ojciec. prawnik.rzemieślnik niewykwalifikowany. Wróg MON-owskiego betonu. Ostrzeżenie! Materiały zawierają  treści emocjonalnie intensywne. Przed Tobą teksty zawierające treści satyryczne, przesadzone i niekoniecznie zgodne z kanonem grzeczności językowej. Zdarzają się słowa uznawane powszechnie za niecenzuralne, aluzje i brutalne poczucie humoru.  Publikacje mają charakter publicystyczny, satyryczny i subiektywny. Zawarte w nim wypowiedzi, przemyślenia oraz oceny nie mają na celu zniesławienia, obrażania ani naruszania dobrego imienia jakiejkolwiek osoby lub instytucji. Tekst może zawierać dosadne sformułowania, wulgaryzmy oraz ironię, które należy traktować jako środek wyrazu artystycznego i satyrycznego.Wszelkie podobieństwo do osób i sytuacji nie jest przypadkowe – ale i tak należy je traktować z przymrużeniem oka. Autor nie ponosi odpowiedzialności za brak dystansu u czytelnika. Czytanie odbywa się więc na własną odpowiedzialność. Jeżeli taki styl Cię drażni Drogi Czytelniku, opuść tą stronę zanim Twój umysł zderzy się z ciętym ostrzem satyry. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka