Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki
215
BLOG

Fotografowanie albo kontemplowanie

Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki Rozmaitości Obserwuj notkę 5

 

„Syndrom Japończyka” dotyka coraz częściej również Polaków. Na celowniku błyszczących aparatów znaleźć się może wszystko, od łona żony rodzącej dziecko, przez chrzest, aż po przedszkolny festyn.
 
Są takie sentencje, które raz usłyszane zapadają w pamięć na zawsze – z różnych powodów, pośród których znajduje się i ten, że adekwatnie tłumaczą rzeczywistość. Tak właśnie przyjąłem zdanie wypowiedziane przez znajomego zakonnika: „Kto dużo fotografuje, ten mało kontempluje”. Bo czy da się wyrazić celniej „syndrom Japończyka”, jaki dotyka coraz częściej również Polaków?
 
Gdybyż jeszcze fotografowali tylko swoje zagraniczne eskapady! Ale nie, na celowniku błyszczących aparatów znaleźć się może wszystko: od postrzępionego łona żony rodzącej pierwsze dziecko (drugiego nie będzie, dlatego trzeba obfotografować ze wszystkich stron i przy każdej możliwej okazji to pierwsze), przez chrzest, aż po przedszkolny festyn. Myliłby się ten, kto utrzymywałby, że fotografowanie momentu narodzin fizycznych jest bardziej niesmaczne od pstrykania zdjęć w czasie duchowych narodzin w czasie chrztu. Ale i wciskanie się z aparatem w najlepszą dziecięcą zabawę nie odbiega przecież od tamtych na tyle, żeby można było usprawiedliwić psucie maluchowi zabawy...
 
Nie bardzo wiadomo, jak to się dzieje, że przy takiej nieświadomości tego, czym jest pierwszy sakrament w życiu nowego członka rodziny, tak wiele uwagi poświęca się zatrzymaniu tego wydarzenia na cyfrowej „kliszy” aparatu. Czyżby potem ktoś zamierzał wracać do tego momentu myślami i dlatego teraz tak dzielnie skakał po stopniach ołtarza, by złapać najlepsze ujęcie? Ale czy będzie do czego wracać kiedyś, jeśli niczego nie przeżyło się teraz? Chyba że będzie się wspominać skoki po stopniach ołtarza.
 
„Kto dużo fotografuje, ten mało kontempluje”. Nie da się obronić tezy, że można jednocześnie przeżywać uroczystość oraz myśleć o tym, jak uwiecznić (ale co to za wieczność!) ją na zdjęciu. Taka schizofrenia nie przystoi chrześcijanom wezwanym do trzeźwego myślenia. Niechby przynajmniej zdjęcia robił ktoś jak najmniej złączony więzami (pokrewieństwa czy duchowymi) z fotografowanym – takie poświęcenie jednego dla innych można by jeszcze docenić. Ale najczęściej to dziadkowie i wujkowie polują nowoczesną „bronią”.
 
Rad bym zresztą zobaczyć, co takiego upolowali. Przyspieszone kursy „przedchrzcielne”, skierowane zresztą i tak tylko do rodziców i chrzestnych, nijakie homilie, a nawet ich brak, bo przecież latorośl ssie jeszcze pierś, więc żeby uniknąć zagrożenia, że o piersi przypomni sobie w trakcie uroczystości – tę ostatnią trzeba przyspieszyć. Wszystko to nie napawa optymizmem, że uczestnicy obrzędu zdają sobie sprawę z jego duchowego wymiaru. Ale nawet gdyby fotografowie mieli świadomość, że nie najważniejszy jest grymas na twarzy bobasa czy uśmiech chrzestnej mamusi, to co im pozostanie umieścić w kadrze poza symbolami tego, co dzieje się w świecie duchowym?
 
Teraz chrzczony leży na białej podusi, nieświadomy, co z nim się dzieje, nie jest jednak powiedziane, że w jakiś Bogu znany sposób nie kontempluje on ceremonii. Ale kiedy już pociecha podrośnie, pozbawi się ją takiej możliwości. „Kto dużo fotografuje, ten nie pozwala innym kontemplować”. Ot, weźmy przykład przedszkolnego festynu – dziecko bawi się w najlepsze, zjeżdżając z dmuchanej zjeżdżalni, a już tatuś czy dziadek (nie odróżnisz na pierwszy rzut oka) każe mu patrzeć w „lufę” aparatu i jeszcze do tego się uśmiechać. Ciekawy jestem, jak potem oglądać takie wyreżyserowane zdjęcie, skoro zamiast prawdy o dobrej zabawie dziecka trzeba patrzeć na jego sztuczny uśmiech.
 
Nie, nie jest możliwa kontemplacja potem, jeśli przedtem zamiast niej odbyło się jedynie fotografowanie.
 
Tekst pochodzi z książki: Tata strongman

Teolog, publicysta, autor wielu artykułów oraz dwudziestu książek; ostatnio wydał: Maryja. Dlaczego nie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Rozmaitości