398 obserwujących
2903 notki
12291k odsłon
  5881   0

Czy PiS nas zdradził?


 

PiS tymczasem nas zdradził. Jeśli ktoś mi chce powiedzieć, że nie, że przesadzam, niech przypomni sobie co działo się w lokalach PiS po 10 kwietnia. Ilu ludzi tam przyszło zamanifestować solidarność z rodzinami ofiar, ilu ludzi chciało się do PiS zapisać i działać w strukturach. Ilu z nich się tam zapisało i jak zostali potem potraktowani. Ludzie w Polsce są dosyć łatwi w pożyciu, co nie jest bynajmniej zaletą, szybko wybaczają i zapominają, szczególnie jeśli pozwoli im się w coś wierzyć. I PiS wyrzucając rękami lokalnych kacyków tych wszystkich ideowych wariatów co się tam pozapisywali, podsunął ludziom „do wierzenia” ideę wyjaśnienia Tragedii Smoleńskiej przez zwycięstwo w wyborach, najpierw jednych a potem drugich. Uczynił tym samym ze Smoleńska przedmiot dyskusji publicystycznej. Był to błąd, który mści się do tej pory. A jakie były benefity? Przede wszystkim święty spokój. Świadomość, że wszystko zostaje po staremu i żaden wariat nie będzie się wtrącał do rodzinnego biznesu, który każdy kacyk sobie tam jakoś, mniej lub bardziej skutecznie rozwijał. Wyborcy zajmą się Smoleńskiem, a ludzie ze struktur tym co dotychczas. I myśmy, włącznie z piszącym te słowa, uwierzyli, że taka sztuka jak wygranie wyborów przy tym natężeniu nieszczerości wobec elektoratu jest możliwa. Otóż nie jest.


 

Teraz dla PiS pozostają dwie jedynie drogi – pułapka, o której już pisałem wyżej i która na 100 procent zostanie przez prominentnych członków partii wybrana, albowiem uważają się oni za sprytnych, bystrych i bardzo cwanych graczy, oraz zwrócenie się frontem do ludzi i zainicjowanie jakiegoś szerokiego ruchu społecznego. Ten zaś nie musi się wcale udać, bo ryzyko jest duże. Trzeba je jednak podjąć, bo nie ma wyjścia. Jeśli nie zrobi tego PiS zrobi to kto inny, w dobrej lub złej wierze, doprowadzając do wyjścia ludzi na ulice.


 

Wierzcie mi, że jutro już postaram się napisać coś optymistycznego. Na razie zapraszam wszystkich na stronę www.coryllus.pl gdzie można kupić moje książki: „Baśń jak niedźwiedź”, „Dzieci peerelu” oraz „Atrapię” a także książkę Toyaha pod tytułem „O siedmiokilogramowym liściu” i tomik poezji ojca Antoniego Rachmajdy zatytułowany „Pustelnik północnego ogrodu”.

Lubię to! Skomentuj250 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale