Jeśli ten rok był wyjątkowy w polskiej polityce, to pod względem intensywności, z jaką obecni sukcesorzy władzy kwestionują dokonania poprzedników.Jarosław Kaczyński znów dał wyraz swojemu samozadowoleniu stwierdzając, iż tak dobrze, jak pod rządami PiS Polakom dawno nie było.
Premierowi nie zbywa skromności, w czym przypomina wielu. Pamiętamy jednak słynne gruszki na wierzbie Millera i wiemy jak się nimi żelazny kanclerz zadławił.Skądinąd szkoda, że obecny premier nie dostrzega tak niepodważalnych sukcesów, jak wstąpienie Polski do Unii Europejskiej i NATO. Że nie potrafi przyznać, iż to płynące szerokim strumieniem z Zachodu pieniądze napędzają polską gospodarkę i dają nam nadzieje na wyrównanie poziomu cywilizacyjnego.
Wychwalanie w tym kontekście rocznych dokonań rządów, na których kładą się cieniem obyczajowe afery i szkodliwe harce z Niemcami, jest po prostu bałamutne i dowodzi propagandowego zaślepienia, a nie gotowość do rzetelnej oceny swojej pracy.
Komentarze
Pokaż komentarze