7 obserwujących
229 notek
125k odsłon
  3632   7

Prezydent Biden pominął Tuska

Jarosław Kaczyński w wywiadach, które obiegły gazety i radio punktuje:
1. Wojna może spowodować braki żywnościowe i napędzać inflację przy produktach typu mąka, olej, cukier, czy ryż lub kasza. W marketach niemieckich boje o każdy kilogram i wielokrotne zakupy tych samych produktów wskazują na to, że Niemcy poczuli się zagrożeni wojną Rosji z Ukrainą. Może wreszcie zrozumieli jakie błędy dyplomatyczne popełnia cały czas ich Olaf Scholz.
2. Należy wybudować dodatkowe magazyny gazowe i na ropę, by zwiększyć ich zapasy w Polsce. Należy rozpatrzyć pomysł na budowę polskich tankowców i sprawdzić, czy to obniży koszty transportu tych surowców spoza Rosji. Na całym Pomorzu można zbudować następne punkty dostępowo-przeładunkowe tych w/w surowców, żeby nie blokować nadmiernie istniejących terminali. Już dziś należy Polsce zabezpieczyć umownie cykliczne dostawy ropy i gazu uwzględniając rozmowy z Iranem, Saudyjczykami i Emiratami, którzy mają nadmierne zapasy tych surowców.
OPEC i OPEC + mogłyby wyciszyć inflację na rynkach światowych ustalając niższe ceny ropy i gazu rozładowując tym samym wszystkie konflikty energetyczne na świecie.
3. Należy wreszcie polegać na wewnętrznym rynku żywnościowym i zlikwidować pośredników między rolnikami-producentami, a sklepami, by rolnikom opłacało się sprzedawać produkty w Polsce, a nie za granicą. Złoty przez to traci do euro, a przyczyną tego są obecnie ceny pszenicy, oleju i cukru na giełdach rolnych.
Może się zdarzyć, że ceny żywności w ciągu obecnego roku wzrosną o ¼ w stosunku do cen notowanych w pierwszej dekadzie stycznia 2022. Dlatego niesamowicie dobrym posunięciem było obniżenie podatku PIT już od lipca. Takie wyprzedzające reagowanie premiera Morawieckiego na dekoniunktury rynkowe kładzie na łopatki wszelkie wypowiedzi Tuska, który bezczynność w czasie swojego premierostwa traktuje jako strategię rządzenia państwem. Tusk w żadnym z kryzysów nie reagował w ogóle lub nie reagował tak szybko, jak menedżer państwa z prawdziwego zdarzenia – Mateusz Morawiecki w porozumieniu z prezesem Jarosławem Kaczyńskim.
Pozytywistyczna praca u podstaw sprawdza się w menedżerskim podejściu do państwa premiera. Premier kojarzy się z Benedyktem Korczyńskim z „Nad Niemnem” E.Orzeszkowej, ciągle zapracowany, ale ciągle zbierający obfite plony. Tusk to taka Korczyńska mająca ciągle globusa – nieustające migreny i słabości, do niczego nie przydatna, nawet do łóżka zmęczonemu pracą mężowi, pełna marzeń o dworskich intrygach i pławieniu się w niezasłużonych komplementach w świetle dworskich kandelabrów.

Na koniec pokuszę się o napisanie dwóch uwag:
a)Pierwsza dotyczy wniosku, który nasunął mi się po przejrzeniu dzisiejszych polskich doniesień prasowych (od prawa do lewa), że po wizycie prezydenta USA Joe Bidena w Polsce nic nie wskazuje na to, żeby którekolwiek z państw, a szczególnie Rosja, zaryzykowało w najbliższym czasie wywołanie III wojny światowej. Wypowiedzi prezydenta Bidena były tak mocne, a zapowiedzi powiększenia kontyngentu żołnierzy amerykańskich w Polsce tak opracowane, że prowokacje atomowe Rosji przejdą do historii bez większego echa. Przydałaby się jeszcze pomoc Ukrainie w postaci sprzętu antyrakietowego, który skutecznie blokowałby Rosjanom dostęp do ukraińskich miast.
Putina skutecznie podsumował prezydent A.Duda na konferencji NATO w Brukseli trzy dni temu: „Nie strasz nie strasz”. Nie użył dyplomatycznie drugiego członu tego polskiego powiedzenia, które ja tu dodaję, choć jest potoczne : „Nie strasz Putin, nie strasz, bo się zesrasz” , a każdy Ukraiński żołnierz powie ci Putinie – „idi na **uj”.
Czego by nie powiedzieć o „Wyborczej” plakat A.Pągowskiego z czerwonym niedźwiedziem symbolizującym Rosję, któremu ukraińska jaskółka robi gównem po ślepiach, oglądało się nieźle.
Z ostatniej chwili – Ławrow nazwał operację specjalną na Ukrainie wojną hybrydową przy okazji  wypowiedzi na temat rosyjskich retorsji wobec świata.

b)Druga uwaga dotyczy złośliwego trolla, który psuje mi bezpłatną pracę analityczną dla www.salon24.pl. Dlatego temu trollowi tłumaczę, bo nie istnieją źródła, z których o tym nauczyłby się na pamięć i wiedział, dopóki nie zapomni, co wykuł to, co poniżej następuje:
Ponieważ ukrywam się tu pod spolszczonym nickiem rodem z filmu amerykańskiego z 1979 roku z Peterem Sellersem w roli głównej, powstałego w oparciu o książkę Jerzego Kosińskiego „Wystarczy być”, robię sobie parabolę między - inteligencko rozumianymi „porównaniami wszystkiego do natury”, dokonywanymi przez niepiśmiennego ogrodnika, który przez przypadek dostaje się na sam szczyt amerykańskich elit politycznych a -  moimi wnikliwymi analizami prasy, informacji z agencji prasowych i ratingowych, publikacji naukowych, analiz materiałów zdjęciowych i filmowych dotyczących najważniejszych polityków w państwie i za granicą, popartymi obserwacjami behawioralnymi i wykształceniem prawniczym.
Robię sobie parabolę i otwieram wentyl, że mogę się czasem w analizach mylić, w prognozach również.
Piszę o tym dlatego, że od jakiegoś czasu w komentarzach pojawia się on-troll, który na kilku nickach każe sobie tłumaczyć konsekwencje moich analiz, albo wyśmiewa ad personam mnie i skrupulatnie dopasowane do aktualnych zdarzeń społeczno-politycznych analizy, jakby był co najmniej magistrem fizyki i ekonomii, a nadto doktorem chemii, informatyki, ale w ogóle nie potrafił wnioskować, jeśli wcześniej, jak rasowy aktor, nie zapamiętał fotograficznie całych tekstów, w których takie wnioski są zapisane. Nadto troll ten-ów pod swoimi wpisami umieszcza przekierowania, nieuprawnioną heurystykę i chwytaki programów śledzących. Gnida – troll Hiacynt. Wsza pasiasta, która bez mej zgody przyczepiła się do mojego kołnierza. Mam nadzieję, że Admin strony skutecznie toto stworzenie informatycznie zutylizuje i/lub zablokuje, żeby nie szkodził pozostałym blogerom Salonu24.

Lubię to! Skomentuj49 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka