Czarek Meszyński Czarek Meszyński
837
BLOG

ZUS jako największa polska piramida finansowa

Czarek Meszyński Czarek Meszyński Rozmaitości Obserwuj notkę 5

Jednym z największych osiągnięć w krajach rozwiniętych  było wprowadzenie powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych. System ten oparty jest na długotrwałych trendach demograficznych zakładających że liczba pracowników ( płatników składek) będzie wzrastać w stosunku do emerytów. Innymi słowy co roku będzie na rynek wchodziło więcej pracowników niż przechodziło na emeryturę. System repartycyjny na którym opart jest ZUS to nic innego jak umowa społeczna mówiąca że świadczenia emerytalne poprzedniego pokolenia wypracowuje następne pokolenie które jest aktywne zawodowo.

Wszyscy byśmy mieli ''cudowne emerytury” jak w reklamach z 1999 roku, kiedy to przeprowadzano w Polsce reformę systemu emerytalnego, gdyby nie odwrócił się trend demograficzny, gdyby nie zmniejszyła się drastycznie liczba miejsc pracy na rynku i gdyby politycy byli konsekwentni. To jest tak samo jak Kazik Staszewski śpiewa w piosence Plamy na Słońcu:
''gdyby baba miała f... to by była ojcem''.

I tu dochodzimy do sedna naszych emerytur. Dzieci rodzi się coraz mniej, miejsc pracy ubywa, wśród młodych jest duża emigracja zarobkowa, która wspiera tamtejsze, zagraniczne fundusze emerytalne. Zmniejszenie liczby pracowników  powoduje brak pieniędzy na świadczenia dla obecnych emerytów i rencistów. 

To niestety klasyczna piramida finansowa:
''Zyski węzła (..)  pochodzą w całości z wpłat wnoszonych przez nowych członków struktury, pozyskanych przez węzeł i węzły potomne. Na piramidzie finansowej zyskują tylko osoby, które znajdują się u jej szczytu i wystarczająco wcześnie do niej dołączyły. Olbrzymia większość uczestników piramidy na niej traci''   -  http://pl.wikipedia.org/wiki/Piramida_finansowa (podkreślenie moje).

Czyli moje pokolenie rocznik 1960 mówiąc obrazowo wypracowało luksusowe generalskie emerytury dla Jaruzelskiego, Kiszczaka itd. Przechodząc prawdopodobnie na emeryturę w 2027 roku mając 67 lat i 47 lat pracy mogę liczyć na …
I tu niestety żaden urzędnik, ani polityk nie jest wstanie podać jaka będzie stopa zastępowalności w ZUS-ie: czy 60%, a może 40%, a może jednak 20%.

Stanowczo mam tego dość, raz się już nabrałem na ''cud malina system emerytalny'' z roku 1999 r, a teraz okazuje się po 13 latach  od wprowadzenia, system jest be i tylko trzeba przedłużyć wiek emerytalny i znów ''cud malina system emerytalny'' będzie cacy, a życie klawe na kanarach. Drugi raz nie dam się oszukać, w  cuda też nie wierzę.

Zastanawiam się tylko, dlaczego nikt z polityków nie ma odwagi nam tego powiedzieć: ZUS to bankrut! A tak na marginesie chciałbym naszym rządzącym zwrócić uwagę, że piramida finansowa  zagrożona jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat, o czym niebawem przekona się Bogusław Bagsik nasz artysta biznesu, ale cóż jak mówi staropolskie przysłowie ''co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie''.

Ale wróć, wśród naszych polityków jest jeden sprawiedliwy, uczciwy, to wicepremier Waldemar Pawlak, ponieważ już w 2010 roku zaproponował  ograniczenia składek na ZUS i przejścia na   obywatelski system minimalnej gwarantowanej emerytury państwowej, każdy pracujący odprowadzałby na swoją przyszłą emeryturę 120 zł miesięcznie, co da mu emeryturę w wysokości 1200 zł brutto. No cóż biednie, ale uczciwie bez politycznego lukru.
No tak, ale skąd wziąć pieniądze na aktualne generalskie, ministerialne, premierowskie i prezydenckie emerytury?

przedsiębiorca, prosument, pasjonat przyrody, miłośnik malarstwa, fan wolnego oprogramowania, bibliofil, czasem piszę wspomnienia, a czasem wypowiadam się na temat ekonomii Rawicz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Rozmaitości