Tusk ratując swój wizerunek postanowił poświęcić Kaplera. Gigantyczna premia w biednym kraju, w którym brakuje pieniędzy praktycznie na wszystko: zamyka się szkoły, szpitale są w zapaści, refundacja leków pełza w niewiadomym kierunku, a system emerytalny się wali, nie może się spotkać z aprobatą społeczeństwa. Odwołanie meczu o Superpuchar Polski otworzyło puszkę pandory. Premier by usprawiedliwić swą nietrafioną decyzję dot. Muchy zdecydował Kaplera rzucić na żer mediów i społeczeństwa.
OBOP przeprowadził sondaż we wtorek (14.02.2012): 70% badanych (próba 1000 osób) oceniła negatywnie rząd Tuska.
Premiera bulwersuje gigantyczna premia Kaplera – tak postanowił Donald Tusk, wcześniej go to nie bulwersowało, bo skąd mógł wiedzieć, że sondaże tak będą pikować w dół.
A ja stawiam pytanie:
Jak to możliwe, że w kraju w którym obowiązuje ustawa kominowa, a Sąd Najwyższy wydał orzeczenie o niegodziwym wynagrodzeniu, Skarb Państwa podpisuje umowę z osobą, która nie ma żadnego doświadczenia ani w sporcie ani w budownictwie, ani w zarządzaniu projektami developerskimi?
Na stronie NCS możemy przeczytać:
Rafał Kapler
Karierę zawodową rozpoczął w Leroy Merlin Polska (1998-1999), następnie sześć lat pracował w Polskiej Telefonii Cyfrowej Sp. z o.o. jako kierownik działu zakupów technologii sieciowych. Od 2005 roku w PKN Orlen S.A. pełnił funkcję dyrektora wykonawczego o zakresie odpowiedzialności za zakupy, informatykę, kontroling operacyjny i programy poprawy efektywności.
Podkreślenia moje.
A ja stawiam kolejne pytanie:
Jakim cudem kierownik od zakupów w PTC i Orlenie otrzymał tak intratne stanowisko prezesa z tak olbrzymim wynagrodzeniem?
TVN o Kaplerze:
''(…) kilkukrotnie przypomniał, że przechodząc do NCS, zgodził się na "dwukrotnie niższe wynagrodzenie", niż w poprzedniej pracy. - Koledzy mówili: Kapler zwariował - wspominał.''
Niższe, czyli 26 tys. złotych miesięcznie.
Kapler albo konfabuluje, albo w spółce Skarbu Państwa Orlen panowała głęboka degrengolada, że specjaliście od zakupów, pardon, kierownikowi/dyrektorowi wypłaca się miesięcznie 52 tys. PLN.
Podsumujmy:
Wynagrodzenie prezesa Kaplera zatrudnionego od 2008 r. dla szacunku możemy przyjąć, że okres pracy wyniósł 3 lata (nie wiemy w jakim miesiącu 2008 r został zatrudniony; do obliczenia wynagrodzenia przyjmuje rok 2009, 2010, 2011, czyli 36 miesięcy) wyniosło:
36 x 26 000 = 936 000 + 150 000 (50 tys premii za każdy rok) = 1.086 000 + 570 000 za oddanie stadionu do użytku = 1.656 000,00 PLN
Ponieważ minister Mucha ujawniła tylko pensję prezesa, zarząd NCS składa się z 4 osób, możemy przyjąć szacunkowo, że wynagrodzenia prezesa stanowiło 3/8 wynagrodzenia całego zarządu, a zatem całkowite wynagrodzenie zarządu wynosi ok. 4. 416 000, PLN
Innymi słowy 4 osoby przez 3 lata budowały stadion pobierając ok. 4,5 mln PLN wynagrodzenia.
Zapewniam Państwa: każdy zespół składający się z inżynierów budownictwa z doświadczeniem menadżerskim pracowałby za dużo mniejsze pieniądze, bardziej sprawnie i profesjonalnie.
Ale cóż decydenci z tamtego okresu doszli do wniosku, że specjaliści z telefonii komórkowej PTC Era najlepiej się znają na budowie Stadionu Narodowego (3 na 4 członków zarządu pracowała w Polskiej Telefonii Cyfrowej).
Ktoś może się zapytać, czy to jest fair, zaglądać tak do portfela?
Odpowiadam: Jak najbardziej, Stadion Narodowy budowany jest za społeczne pieniądze tj. za nasze podatki.
Ad meritum
Dlaczego Kapler ratuje rząd Tuska? Otóż jest to typowa zagrywka socjotechniczna, w kraju tak biednym jak Polska nic tak nie przemawia do wyobraźni tłumów jak niegodziwe wynagrodzenie, a zatem można próbować przykryć inne wpadki rządu.
Przypomnę osobom pamiętające rok 1980, że ówczesna ekipa Gierka, też próbowała ratować własną skórę zwalając całe winę na prezesa TV Macieja Szczepańskiego, przekazując ludziom szeptanki o jego niebotycznych dochodach, a jak się skończyło to każdy z nas wie.
Rafał Kapler, tak na dobrą sprawę jest niewinny. Jest tylko kozłem ofiarnym. On tylko uwierzył w wyborcze hasła Platformy, ''by lepiej się żyło'' i podpisał z Drzewieckim kontrakt życia. Ponieważ prawdopodobnie odbije mu się ten kontrakt czkawką, będzie to również przestroga dla innych:
Z Platformą już nie można robić lukratywnych, bezpiecznych interesów, bo w razie w topy zostaniecie rzuceni na pożarcie...
813
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (10)