Konserwatywne betony coraz bardziej perfidnie podszywają się pod liberałów udając obrońców własności. Własności, która oczywiście jest jednym z głównych czynników stanowiących o wolności społeczeństwa. Jak mawia powiedzenie Przez własność zdobyć potęgę, przez potęgę wolność i godność osobistą.
Dlaczego uważam, że konserwa jest fałszywa odnośnie obrony własności?
Najpierw przedstawię cytat Ludwika von Misesa:
Znaczenie wolności ekonomicznej jest następujące: jednostka w każdej sytuacji może wybrać sposób, w jaki chce się zintegrować z resztą społeczeństwa.
Tutaj mamy właśnie powód. Konserwa nie pozwoli wybrać własnego sposobu. Konserwatysta pod pretekstem jego zdaniem jedynie słusznych wartości wolność stłamsi.
Taki łeb zwichrowany przez chrześcijaństwo będzie atakować prywatnego przedsiębiorcę prowadzącego własną wytwórnię filmów porno, albo klinikę leczenia bezpłodności metodą In vitro.
Będzie również przyszłości atakował prywatne firmy zapewniające leczenie przy wykorzystaniu komórek macierzystych, bo znowu znajdzie w mitach pastuchów dzikiego wschodu, jakieś chore przeciwwskazania, bądź ze strony głosicieli ciemnoty w Watykanie.
To samo z prowadzeniem interesu prostytucji, lub filmów erotycznych, które powinny być traktowane i mieć taką samą wolność jak każda inna działalność gospodarcza.
Jednak konserwa będzie ciskać kłody pod nogi pod pretekstem jakiegoś bzdurnego interesu społecznego. Tak samo jak robią to socjaliści.
Jak ujmowała to Ayn Rand:
Pojęcie nieokreślonego interesu społecznego jest niezwykle wygodne na użytek każdej bandy, wystarczająco silnej, by ogłosić, że społeczeństwo to ja i wesprzeć to twierdzenie siłą.
Właśnie to jest mentalność konserwy. Taką konserwa da wolność, ale tyko tam gdzie jej to wygodne. Konserwy nie obchodzi twoje zdanie, twój wybór, za przyznanie się do gejostwa, w pysk. Ateistą sobie bądź, ale udawaj wtedy, że cię niema. Decyduj o sobie, wybieraj, jaką religię chcesz, pod warunkiem, że będziesz chrześcijaninem, a dla nie jednych jedynie możesz być katolikiem inaczej nie masz prawa nawet do miana Polaka.
To jest wolność w rozumieniu konserwatysty. You are Free to do as wee Tell You
Na zakończenie myśl osoby znanej w środowiskach liberałów ekonomicznych, czyli Ludwika von Misesa. Jest to cytat, którego konserwa (szczególnie Janusz Korwin Mikke) bardzo nie lubi, mimo że często powołuje się właśnie na niego tam gdzie jej wygodnie.
Konserwatyzm jest sprzeczny z samą naturą ludzkiej działalności, ale zawsze był ukochanym programem opieszałych, którzy bezdusznie opierali się każdemu wysiłkowi mającemu na celu polepszenie ich własnych warunków, inicjowanemu przez umysłowo aktywną mniejszość.
Jedyne ,co może być gorszego od konserwatysty to socjalista konserwatysta i faktycznie taki niestety może być najbardziej szkodliwy dla kraju, którym by rządził, za przykład takiej osoby może posłużyć klerykalny socjalista Jarosław Kaczyński.



Komentarze
Pokaż komentarze (17)