Nikt inny tylko Hiszpanie, ostatnio czołowi specjaliści od wydurniania się. Nie dość, że zrujnowali swój kraj z powodu wprowadzania w życie lewackiego zabobonu gospodarczego, to jeszcze teraz ośmieszają nawet ateizm. Czyli brak wiary. Bo w gruncie rzeczy z ateizmu taka wiara, jak z suszy rodzaj deszczu, a więc praktycznie żadna.
Ot co ale ci idioci wmyślili sobie kolejny sposób jak się ośmieszyć i dać przy tym religiantom pozory argumentu. Mianowicie wymyślili sobie chrzty. Dokładnie rzecz ujmując ateistyczne chrzty, przy których czyta się hiszpańską konstytucję, a dzieci przysięga wychować na demokratów.
Żeby było jasne. Tłustym drukiem wytłumaczenie.
Ateizm nie oznacza bycia demokratą, ani lewakiem. Odnosi się tylko do twojego stosunku odnośnie bytu nadprzyrodzonego zwanego bogiem. I NIC WIĘCEJ.
Gospodarka, czy kwestia ustroju to niezależne i osobne kategorie. Demokracja jest moim zdaniem ustrojem nieefektywnym i jeśli ktoś chce wychować dziecko na ateistę to po prostu tak zrobi bez niepotrzebnej maskarady i cyrków z tym związanych. Między innymi oprócz braku wiary, po to się odchodzi od kościołów, żeby takie rytuały mieć jak najdalej od siebie. Tym bardziej nie potrafię zrozumieć tych ludzi w Hiszpanii.



Komentarze
Pokaż komentarze (65)