Przy poziomie antysemickich i nienawistnych komentarzy pod takimi tekstami trudno się dziwić, że Salon24 w końcu włączył cenzurę AI. Szkoda tylko, że przez tych, którzy robią z każdego tematu ściek, oberwie się też tym, którzy naprawdę próbują dyskutować merytorycznie.
Pod tekstem o groźbach Trumpa wobec Iranu wylewa się pod komentarzami standardowa mieszanina antysemickich obsesji, nienawiści do Żydów i życzeniowych wizji „konania Izraela”. Zamiast dyskutować realne ryzyko wojny z Iranem, konsekwencje dla regionu i dla nas, część komentujących wykorzystuje każdy pretekst, żeby bezkarnie pluć na cały naród – byle tylko zbudować sobie wygodny obraz „wiecznego wroga”.
To nie ma nic wspólnego ani z krytyką konkretnego rządu Izraela, ani z poważną analizą polityki USA na Bliskim Wschodzie. To po prostu prymitywne, antysemickie chamstwo podlane teoriami spiskowymi, w których Żydzi odpowiadają za wszystko – od decyzji Trumpa po kurs dolara. W takim klimacie każda dyskusja o faktach, źródłach konfliktu, interesach mocarstw czy prawach człowieka po obu stronach staje się praktycznie niemożliwa.
Przy poziomie antysemickich i nienawistnych komentarzy pod takimi tekstami naprawdę trudno się dziwić, że Salon24 w końcu włączył cenzurę AI. Jeżeli pod każdym materiałem o Izraelu, Żydach czy USA zamienia się sekcję komentarzy w ściek życzeń śmierci i zbiorowych klątw, to w pewnym momencie ktoś po stronie serwisu musi zareagować – choćby po to, żeby nie brać współodpowiedzialności za podsycanie nienawiści.
Szkoda tylko, że przez tych, którzy robią z każdego tematu rynsztok, oberwie się też tym, którzy naprawdę próbują dyskutować merytorycznie. Automatyczne filtry nie odróżniają szczerej, ostrej polemiki od ordynarnego rasizmu i antysemityzmu tak dobrze, jak byśmy chcieli. Efekt jest taki, że zamiast normalnej rozmowy o tym, jak uniknąć kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie, część głosów zostaje uciszona razem z hejterami.
I to jest największy paradoks: ludzie, którzy najgłośniej wrzeszczą o „cenzurze” i „zamykaniu ust”, sami tę cenzurę na platformy ściągają – właśnie przez to, że nie potrafią powstrzymać się od prymitywnej nienawiści wobec całego narodu.
https://www.salon24.pl/u/eternity/1497168,dlaczego-salon24-wlaczyl-cenzure-ai
Czy on jest wlascicielem, czy redaktorem naczelnym tego portalu czy , wchodzi w sklad redakcji salonu 24
Bo informacje o kasujacej tresci AI , rozpowszechnia tylko on , a wiec moze, ktos nam cos powie.
Tym bardziej usuw ane sa, komentarze jak leci,"wysztarczy", ze ktos je uzna za antysemicki, czasami sa to cytaty z notek redakcyjnych wiec prosze moze podac jakies zasady, jakie tu obowiazuja .
"Platformy społecznościowe (procedura odwoławcza): W pierwszej kolejności należy skorzystać z wewnętrznego systemu odwoławczego danej platformy (Facebook, X/Twitter, YouTube), zgodnie z regulacjami DSA (Akt o usługach cyfrowych), który nakłada obowiązek przejrzystości moderacji.
Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO): Jeśli cenzura dotyczy naruszenia wolności słowa przez instytucje państwowe lub ma charakter systemowy, sprawę można zgłosić do Biura RPO.
Policja / Prokuratura: W przypadku, gdy działania cenzorskie noszą znamiona przestępstwa (np. groźby karalne, nękanie) lub bezprawnego ograniczenia wolności wypowiedzi, zawiadomienie można złożyć na najbliższym komisariacie lub przez internet.
Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE): W sprawach związanych z naruszeniem praw użytkowników usług cyfrowych.
Organizacje pozarządowe: Fundacje takie jak Panoptykon zajmują się ochroną praw w sieci i mogą udzielić wsparcia w przypadku bezprawnej cenzury. "
Zwalanie , przez blogera , eternity cenzyuy na AI , jest dziecinnada , bo oprocz was jest duzo mediow , komentuje nie tylko u was , i nigdzie tego nie ani na FB, ani na X ie , ani na FB itd...
Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych



Komentarze
Pokaż komentarze (26)