0 obserwujących
26 notek
18k odsłon
  663   0

„Matka Polka” czy „Polka Rokendrolka”?

Na samym początku przyjmijcie drogie Panie serdeczne życzenia z okazji Dnia Kobiet - abyście mogły czerpać nie tylko radość z bycia niewiastą, którą tak niesamowicie i cudownie pomyślał Bóg, ale aby realia społeczne nie skazywały Was na nieludzkie dylematy, w których stawką jest to, w czym nikt Was nie zastąpi, czyli bycie żoną i matką!

 

W tym szczególnym dniu warto zastanowić się nad tym, dzięki czemu – a raczej komu – w znacznym stopniu świat jeszcze jako tako funkcjonuje. Nie przekreślając znaczenia i wkładu mężczyzn – o których może przy innej okazji – dziś oddajmy sprawiedliwość kobietom, by pokazać, że gdyby nie miłość i ofiarność naszych mam, to by nas po prostu nie było. Chcę tu przy okazji obronić godności tej wizji kobiecości, która pod mianem „Matki Polki” bywa krytykowana, sprowadzana do banalnego stereotypu, a w domyśle traktowana jako passe. Oczywiście na to miejsce podsuwana jest wizja, którą na potrzeby tego tekstu określam mianem „Polki Rokendrolki”, która w odróżnieniu od swej poprzedniczki ma być trendy, nowoczesna i spełniona - oczywiście według aktualnie obowiązujących standardów ustalanych, upowszechnianych i utrwalanych przez wysokonakładową prasę i telewizję kolorową, których inspiracją pośrednią lub sponsorem bezpośrednim jest konglomerat branż najkrócej mówiąc bazujących na rozwiązłości, próżności i chciwości.

Gdyby nasze prababcie, babcie i mamy przyjęły w takim samym stopniu tzw. rokendrolowy styl życia, który najpierw zaadoptowały ich rówieśniczki z okolic opanowanych przez rewolucję seksualną, to dziś nasz kraj wyglądałby jeszcze gorzej niż obecnie. Część Polek – i to już dawno - rzeczywiście dało się nabrać pod hasłem ‘wyzwolenia’ na oszustwo antykoncepcji, a nawet aborcji. Uwierzyły, że małżeństwo i rodzicielstwo to jedynie kolejne formy opresji, jakim poddawane są kobiety. Także dziś  dorastają kolejne pokolenia, które – kontynuując te tradycje – nie chcą mieć dzieci, a jeśli już je mają, to niekoniecznie uważają, że najlepszym prezentem, i zarazem zadatkiem na przyszłość dla nich jest wierna, wyłączna i dozgonna miłość pomiędzy mamą i tatą.

Prawdziwe życie toczy się jednak poza stronami kolorowych gazet i powierzchownym zgiełkiem telewizji. Media rzadko mówią o tych spośród milionów dzielnych kobiet, które dając życie swym dzieciom, kładą na szali swą urodę, przyjemność czy karierę. Niektórym udaje się pogodzić – pomimo bezwzględności czy obojętności państwa - tak różnorodne i wymagające aktywności. Czasem ktoś o nich napisze artykuł, zrobi reportaż… To jednak dzięki tym kobietom – wytrwałym, nieugiętym i nierzadko dzielniejszym od mężczyzn – żonom i matkom o kochających sercach, do naszego wygłodniałego miłości społeczeństwa trafia ciepło i czułość. Nasza historia pokazała, że to dzięki takim Matkom Polkom, które służyły swym mężom i dzieciom wciąż jest Polska. Jeśli więc ma ona  przetrwać, to u boku Matki Polki musi stanąć nie Piotruś Pan, ale prawdziwy mężczyzna – ochroniarz, który będzie jej bronił i służył. I naszym – mężczyzn – najlepszym prezentem na Dzień Kobiet niech będzie właśnie ten wysiłek, by coraz bardziej stawać się mężnymi przewodnikami i opiekunami dla naszych żon i córek.

Michał A. Michalski


XX Koncert Charytatywny Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Archidiecezji Poznańskiej - 27 maja 2013r. , godz. 18.00, Aula UAM.


XV Amatorski Turniej Tenisa Stołowego - 23 marca 2013r. , godz. 9.00, sala gimnastyczna Szkoły Podstawowej nr 54, ul Małoszyńska 38, Poznań.

 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale