Jarosław Kaczyński nie przyjął zaproszenia od Donalda Tuska na obiad i wspólne oglądanie EURO 2012 z Loży Wszystkich Premierów III RP. Jak on mógł! Znów ośmiesza nasz kraj. Jątrzy, kpi, szydzi itp.Wymyślił sobie, przed TV w domu zapewne , z kotem. Mógłby choć do TV Trwam pójść i tam jątrzyc. Albo razem z Tomaszewskim kibicować Niemiaszkom. Byłoby o czym gadać w tefałenie.
A on wybrał los milionów Polaków, którzy biletów nie mają, bo brak kasy, albo nie wylosowali...albo sie nie interesują grą w gałę.
No, ale wyobraźmy sobie, że by poszedł do Tuska, najadł się i siedział na trybunie. Ciekawe czy będzie Kiszczak, Wałęsa. No, miodzio by było. Dopiero tefałeny miały by żer ! Wyłapywać grymasy, mlaśnięcia, może szalik założyłby odwrotnie, jak jego ś. p. Brat. Można by było poużywać, pokpić, a potem kilka dni debatować w studiach, jak to Kaczyński, co to sie na sporcie kompletnie nie zna, nawet, jak wiemy prawa jazdy nie ma, i żony nie ma, a ma kota i znowu na pewno jest na prochach, jak to on się zbłaźnił. Prawie jak jego Brat...
Ciekawe czy będzie Pan Premier Jan Olszewski...



Komentarze
Pokaż komentarze (9)