a jutro jest środa. popielcowa. ale dzisiaj jeszcze śledź i wódeczka, i samba pa ti, i nie płacz ewka, i miałem dziesięć lat, i kiedy byłem małym chłopcem. do północy. potem zamilknę i będę cicho nucił coś rzewnego, i wzruszającego. może moją małą piosenkę o nienarodzonym albo "jeszcze jeszcze" wg tekstu Ewy Filipczuk. spaliłem już choineczkę i mam duuużo popiołu. posypię nim siwą głowę i pochylę ją jeszcze niżej. będzie post. teraz jeszcze trwa walka postu z karnawałem...



Komentarze
Pokaż komentarze (6)