Blog
Czytelnia Salon24
Czytelnia Salon24
Czytelnia Salon24 teksty gości S24, dokumenty
0 obserwujących 73 notki 231032 odsłony
Czytelnia Salon24, 22 czerwca 2014 r.

Sylwester Latkowski: Po co to robimy

Fragmenty wpisu redaktora naczelnego tygodnika "Wprost" na jego blogu www.wprost.pl/blogi/sylwester_latkowski:

Naszą rolą nie jest ochrona władzy. Żadnej władzy. Naszą rolą jest pokazywanie, gdzie państwo działa źle. Albo nie działa wcale. Pisanie prawdy, nawet jeśli jest bolesna. Obraz, jaki wyłania się z tych nagrań, to kubeł lodowatej wody dla wielu osób.

 (...)

Z dnia na dzień pogłębiał się zamęt informacyjny wokół afery taśmowej. Przy okazji odsuwając uwagę od tego, co najbardziej istotne. A co można streścić w dwóch punktach.

1. Zawartość nagrań – opisaliśmy dwie rozmowy. W jednej minister spraw wewnętrznych podczas obiadu z prezesem NBP ustalają warunki, na jakich bank (instytucja niezależna z mocy konstytucji) może pomóc partii rządzącej wygrać wybory, dodrukowując pieniądze, i że w tym celu należy odwołać ministra finansów. Z tej rozmowy dowiadujemy się też m.in., jak można potraktować przedsiębiorcę, który przeszkadza. Poznaliśmy też szczerą opinię szefa MSW, że „państwo polskie istnieje teoretycznie”. Druga rozmowa toczy się między byłym ministrem transportu i byłym wiceministrem finansów, obecnie wiceprezesem PGNiG. Dowiadujemy się̨ z niej m.in., że Sławomir Nowak prosił Andrzeja Parafianowicza, by ukręcić́ łeb kontroli skarbowej w firmie jego żony.

Czy naprawdę ktoś może mieć wątpliwości, że opinia publiczna powinna je poznać? Że kierujemy się dobrem publicznym?

2. Te historie pokazują̨ jednak wiele więcej. Jeśli ktoś nagrywa kluczowych polityków w państwie przy obiedzie – to alarm dla polskich służb. Widzimy ich bezradność. Nie wiedziały o podsłuchach, nie potrafiły przed nimi uchronić. Taśmy zostały nagrane wiele miesięcy temu, nie wiadomo, ile ich jest. Co się̨ z nimi działo? Czy ktoś je mógł wykorzystywać? Szantażować za ich pomocą̨ polityków? Prezesów spółek? Czy użytek mogły z nich robić obce państwa?

Dlatego je ujawniamy. Paradoksalnie tylko w ten sposób można chronić państwo. Państwo, nie władzę. Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, myli dziennikarstwo ze służbą kontrwywiadowczą. Naszą rolą nie jest ochrona władzy. Żadnej władzy. Naszą rolą jest za to pokazywanie, gdzie państwo działa źle. Albo nie działa wcale. Pisanie prawdy, nawet jeśli jest bolesna. Obraz, jaki wyłania się z tych nagrań, to kubeł lodowatej wody dla wielu osób.

(...)
 
Tym, którzy oskarżają nas o udział w zamachu stanu, prosimy, by przypomnieli sobie, co mówili, kiedy TVN ujawnił tzw. taśmy Beger. Mówili o korupcji politycznej, fatalnych standardach polskiej klasy politycznej. Tak jak my, wówczas pracujący w różnych innych redakcjach.

(...)
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale